komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję
wieisiekeeadf 2004-01-13 15:07:28
wieisiekeeadf 2004-01-13 15:07:28
DYKTATURA DEMOKRACJI
Kazik Staszewski
Gazeta Wyborcza - dodatek telewizyjny 2003-10-03
Podczas sprawowania rządów przez Jerzego Buzka i jego ekipę wydawało mi się, że gorszego rządu utworzyć już nie sposób. Aliści okazało się, że klika towarzysza Millera jest jeszcze gorsza. Daje to asumpt do niezwykle ponurego wniosku, iż prawem serii kolejna ekipa będzie jeszcze gorsza.
Choć wydaje się to kompletnie niemożliwe oczekuję, że Łapiński, Pol, Jakubowska i inni wraz z ich szefem, to jeszcze nie najgorsze modele tego, co w swoim bezeceństwie jest w stanie pokazać indywiduum parające się polityką. Co więcej czuję się w ogromnym stopniu jak zniewolony. Model polityczny skonstruowany przez ludzi będących u władzy przez ostatnie kilkanaście lat zniewolił mnie w stopniu nie mniejszym niż działania tak zwanej komuny. Robi to tylko innymi środkami i z tą różnicą, że wolno mi o tym mówić publicznie. Jednak coraz bardziej mam wrażenie, że poleciałem z deszczu pod rynnę, a raczej z jednej formy dyktatury w drugą.
Nawet jeśli moja niezgoda na panujący układ jest całkowita i zupełna nie mam praktycznie żadnych instrumentów, aby go zmienić. Już od dłuższego czasu gołem okiem widać, że politycy rozlokowani po różnorakich partiach kierują się tą samą filozofią sprawowania władzy i jest to (jak zwykł był lud gadać) tzw. "ta sama banda". W filozofii tej pierwej chodzi o zapewnienie sobie jak najbardziej wyrazistych korzyści, a dopiero potem, gdzieś w planie nadzwyczaj dalekim, mając na względzie jakieś ogólne i bardzo szeroko rozumiane (i to rozumiane swoiście) dobro ogólne. A często zdarzają się tacy, którzy nie tracąc czasu na pozory wcale nie ukrywają, że chodzi im tylko i jedynie o ordynarną grabież publicznych pieniądzy.
Mawia się, że bronią moją jest kartka do głosowania. Śmiałbym polemizować. Czy ja na wybory pójdę czy nie - obecna ordynacja jest tak skonstruowana, że o stokroć bardziej istotne jest to, kogo na partyjnych listach umieścił Krzaklewski czy inny Mueller. Nawet jak nikt nie uda się do lokali wyborczych to i tak te czterysta parę indywiduów zagłosuje na siebie i wybory będą ważne.
A jeśli już się wybiorą, to mogą przegłosować, co im ślina na język przyniesie. Przegłosują rzecz jasna przede wszystkim ustawy korzystne dla nich samych, bo człowiek naturę ma taką, że lubi se robić dobrze. Towarzyszy temu swoisty handel wymienny np: "My wam kopsniemy głosy w ustawie o biopaliwach, a wy za to jednego z naszych poprzecie do takiej to a takiej rady, albo dogłosujecie nam w dążeniu do Europy (wicie co to Europa?)".
Instrumentarium służące egzekwowaniu tych haniebnych ustaleń to przede wszystkim rozrastająca się armia urzędnicza, która niczem nowotwór trawi w tem okropnym zwarciu tkanki jeszcze nie zainfekowane. Urzędy skarbowe wprowadzają w życie coraz to bardziej kuriozalne pomysły swoich ustawodawców, pętając w podatkowym klinczu tysiące małych i średnich przedsębiorców. Jednoczesne mnożenie miejsc gdzie biznes prywatny styka się z decyzjami szeroko pojętej administracji sprawia, że tworzone są coraz to większe przestrzenie dla dzialalności korupcyjnej a aparat silniejszym coraz się staje. Jesteśmy w tym zwarciu bezradni i pozostaje nam bezsilne zębami zgrzytanie. I ewentualne łapówki dla urzędasów, co staje się ogólnie panującym już nawet nie zwyczajem, ale nakazem, bo jeśli kto nie płacić by sobie wymyślił - zjednoczone siły administracyjne atakują siłami takoż zjednoczonymi. Pan Kluska jest zamożny, takoż narobił rabanu, ale ilu niebogatych i bezimiennych przedsiębiorców zostało już doprowadzonych do ruiny?
Z deszczu pod rynnę. Nie pomyślałbym onegdaj nigdy, że na tego rodzaju konstatacje mi przyjdzie.
felietony
POLSKIE PLACUFFKI
13 sierpnia 2003 roku próbowałem się dodzwonić do ambasady polskiej w Madrycie. Kilka prób nie dało rezultatu - nikt nie raczył ruszyć opłacanego za publiczne pieniądze dupska i po... [więcej »]
WIZY
Naród amerykański nigdy nie zapomni narodowi polskiemu, że w trudnych chwilach stanął u jego boku. Jednocześnie rząd amerykański nie ma najmniejszego zamiaru znieść wiz dla obywate... [więcej »]
CIĘŻKA LETKA ATLETIKA
Zakończone jakis czas temu mistrzostwa świata w bieganiu, skakaniu i rzucaniu przeleciały tak jakoś kompletnie obok mnie. Byłem na wakacjach, a kto będzie się gapił w telewizyjne p... [więcej »]
BRAZYLIJKI W POLSZCZE
Pierwszym wyjazdem grupy KULT za granicę była eskapada do ojczyzny Pelego i Senny. Stało się tak za sprawą młodych ludzi (młodszych od nas, żeby było i śmieszniej i nieprawdopodobn... [więcej »]
MADNESS W STOLICY
Pewnego lutowego popołudnia, kiedym przechodził w bliskości hotelu Victoria, zobaczyłem za szybą wyżej wymienionego tekturę z wysmarowanym napisem. Napis wygenerowano za pomocą zag... [więcej »]
HOLIDAYS IN THE SUN
Niedawno jakiś człowiek przysłał mi drogą elektroniczną pytanie czy paraliżujący co pewien czas centrum Warszawy Kwaśniak jest naszym (wszystkich Polaków) prezydentem czy może chod... [więcej »]
DRABINA JAKUBOWA
W magazynie "Muza" pewien wybitny perkusista i zarazem dziennikarz napisał na mój temat słów kilka. Pomyślałem sobie, że odniosę się jakoś do tego tekstu, ale nie warto.... [więcej »]
ARTYSTKA SKAZANA
Wiedzą już państwo zapewne, że sąd w Trójmieście skazał dziewczę za to, iż zrobiła zdjęcie siusiaka, obramowała je krzyżem i pokazała to na wystawie. Jako że moim zdaniem sztuką je... [więcej »]
POFFTOORKI
Coraz to mniej poranków i wieczorów do nieszczęsnego 1 września. Czemuż to, jak się było szczawiem nieletnim, wakacje wydawały się tak bardzo długie, a gdy się dorasta, to z każdym... [więcej »]
DOBRA PRACA
Skutkiem takiej, a nie innej filozofii kolejnych ekip rządzących mamy sytuację, kiedy praca jest arcytrudna do zdobycia przy jednoczesnym i nieustannym windowaniu jej kosztów, co p... [więcej »]
SAKSOFONISTA
W czasach pionierskich mojego występowania na scenie bardzom się wstydził w sytuacji koncertowej. Fakt, iż patrzy na mnie spora grupa ludzi, wpędzał mnie w stan daleki od psychiczn... [więcej »]
GÓRASZKA
To się powtarza rokrocznie i za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu nad pomysłowością mojego narodu i swego rodzaju pierdolnikiem systemowym takoż. Oczywiście dzień w dzień k... [więcej »]
PRYWATNE ZASADY
Nie za wielki czas temu TVN pokazała walkę Lennoksa Lewisa ze starszym z braci Kliczko. Zapowiedź tego pojedynku pojawiła się w stacyjnych anonsach dosyć niespodziewanie, tak zresz... [więcej »]
DOZWOLONE OD LAT 18
Mając w zanadrzu wiele wizyt w kinie w towarzystwie moich latorośli, nie zauważyłem, aby ktokolwiek kwestionował ich wiek przy wejściu do tego X muzy przybytku. Interes jest intere... [więcej »]
30 LAT MINĘŁO
Czas popyla, jakby dostał amfetaminy do nosa. Ani się człowiek obejrzał, a tu mija 30. rocznica w miarę świadomego interesowania się piłeczką kopaną. Wiosną właśnie - 28 marca - 19... [więcej »]
HARACZ
Parę dni temu zagościłem w siedzibie telewizji publicznej. Powód owej wizyty był następujący, otóż mój przyjaciel Leszek Gnoiński poprosił mnie, abym poszedł tam w jego towarzystwi... [więcej »]
PUBLICZNE ŚCIEMNIANKI
"Wiadomości" jakiś czas temu ogłosiły triumfalnie, że EBU (Europejska Unia Nadawców) uznała naszą TVP "najlepszą telewizją publiczną w Europie"; tak też TVP reklamowała się w specj... [więcej »]
WYPŁUKANIE
Jak już państwu być może miałem możność napomknąć, mój kontakt z telewizją jest ze wszech miar sporadyczny. Natomiast, jeśli chodzi o radio, to w momencie kiedy porwał mi się ostat... [więcej »]
DYWAGACJI TROCHĘ O MUZIE NR 10
Po tym, jak Josef Vilsmaier pokazał piekło wojny w "Stalingradzie", jak je sfilmował Janusz Kamiński w "Szeregowcu Ryanie", co rozwinięto w "Kompanii braci", po "Wrogu u bram" (co ... [więcej »]
W OBRONIE SPORTOWCÓW
Jakiś czas temu, przed meczem futbolowym Polska - Belgia, przetoczyła się w paru gazetach ciekawa debata. Jej punktem wyjścia była niechęć paru piłkarzy do występu w tym akurat mec... [więcej »]
ZASRANE MIASTO
Tytuł może wydać się temu czy tamtemu szokujący, ale sprawa jest takaż. Przynajmniej dla mnie. Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Wśród przechodniów dnia codziennego maszeruje d... [więcej »]
GDY BYŁEM CHŁOPCEM, CHCIAŁEM...
Nie, nie, żołnierzem to ja być nigdy nie chciałem, ale interesowałem się po trochu sprawami wojskowymi. Ale zacznijmy od początku. Mój tata ostatnie sześć lat swojego życia spęd... [więcej »]
ZNUFF O SZTUCE
W "Amadeuszu" Formana oprócz 168 innych superscen jest jedna superkapitulna (tak zwykł był mawiać smok Telesfor w czasach wczesnego mezozoiku). Otóż, po wysłuchaniu opery Mozarta c... [więcej »]
NA OKOLICZNOŚĆ NOCY WIELKIEJ
Święta Wielkiejnocy nie mają stałej daty, mają natomiast podparcie w literaturze biblijnej. Otóż Jezus Chrystus, nic nie wspominając o tym, by obchodzić jego urodziny, wyraźnie nak... [więcej »]
NOWY ŚWIETNY KANAŁ
To nie jest artykuł sponsorowany, aczkolwiek na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. Naprawdę natrafiłem na nowy i świetny nad wyraz kanał telewizyjny. Ale zacznijmy porządnie, ... [więcej »]
REFLEKSJE CZASU WOLNEGO
Skończywszy dokładnie w dniu moich 40. urodzin epopeję pod nazwą "Waitsa Tomasza pieśni" stanąłem wobec sytuacji, jakiej dawno nie miałem możności zaznać. Chodzi mi o nadmiar wolne... [więcej »]
POMYSŁ
Nie dalej jak parę dni temu musiałem jechać w ważnej sprawie do centrum. Ustaliłem sobie 20 minut zapasu, wsiadłem do auta i ruszyłem. Niestety, pech chciał, iż zwaliły się do mias... [więcej »]
FIGURKA OPINIOTWÓRCZA
Bez najmniejszej wątpliwości statuetki mężczyzny o imieniu Oscar są najbardziej prestiżowymi nagrodami, jeśli rzecz dotyczy X Muzy. Złota Palma w Cannes, nagrody główne w Berlinie ... [więcej »]
NIEUDAJĄCE SIĘ MAŁE CELE
Ilekroć czytam wywiad z polskim artystą czy sportowcem, dowiaduję się przeważnie, dlaczego ten czy ów nie osiągnął bądź nie zrobił czegoś. Nie ma opisów jakiegoś konkretnego sukces... [więcej »]
SOCJALIZM NIE, WYPACZENIA NIE
Bodajże Stefan Kisielewski powiedział ongiś, że największymi nieszczęściami XX w. były obie wojny światowe oraz wprowadzenie w życie idei realnego socjalizmu. O ile, co do obydwu z... [więcej »]
THIS IS RELIGION
Generalnie to wszystko nie wygląda nawet w małym stopniu atrakcyjnie. Człowiek się rodzi, potem się go w mniej lub bardziej miły sposób socjalizuje, następnie idzie na tzw. swoje. ... [więcej »]
NOWY RODZAJ WAŁU
Tym razem nie będzie o najnowszych osiągnięciach rodzimej motoryzacji w zakresie modernizacji wału korbowego ani o nowych rodzajach umocnień wojskowych. W kręgach towarzyskich mi b... [więcej »]
AUDIOTELENOWELE
W czasie gdym nieodwołalnie skreślonym został z listy studentów Instytutu Socjologii UW, wybierając niepewną przyszłość grajka, zjawił się na próbie nasz ówczesny menedżer Marek Ja... [więcej »]
Power, corruption & lies
Z kilku możliwych scenariuszy dalszego rozwoju sytuacji, której początkiem była wizyta Lwa u Adama, moim zdaniem najbardziej prawdopodobne jest rozejście się całej sprawy po kościa... [więcej »]
DEMOCRAZEEE
Ilekroć zbliżają się jakiejkolwiek proweniencji wybory, truchleję na myśl, że o obsadzeniu niezwykle odpowiedzialnych stanowisk w państwie, mieście czy gminie decydować będą ludzie... [więcej »]
WINIETU
Niestosowność czy zwykłe chamstwo "winietowania" są jasne dla każdego, kto choć raz poruszał się samochodem po tych pomnikach defraudacji i korupcji, po tych wertepach tragicznych ... [więcej »]
PANCERNI KONTRA KLOSS
Wśród faktów medialnych, które zawładnęły świadomością zbiorowego odbiorcy, poczesne miejsce zajmują dwa seriale: epopeja o przygodach porucznika, a następnie kapitana Klossa i 21 ... [więcej »]
TAKIŻ OTO ŚWIAT, W KTÓRYM ŻYJEMY
20 stycznia 1942 r. miała miejsce konferencja, która przeszła do historii jako konferencja w Wannsee. Zgromadzeni na niej uczestnicy pod przewodnictwem SS Obergruppenfuehrera Reinh... [więcej »]
RZECZ JAKBY POLEMICZNA TROCHU, CZYLI DLACZEGO NIE LUBIĘ REPREZENTACJI ARGENTYNY
Na początku, gwoli jasności muszę powiedzieć, że bardzo lubię Tomasza Wołka. Nie znam go, niestety, osobiście, ale gdy czytam, co napisał lub słucham, co mówi, to z wieloma rzeczam... [więcej »]
FELIETON NA ROK ÓW NOWY
I tak aniśmy się obejrzeli i kolejny rok nam, nie wiedzieć kiedy, przeminął. Z tej to okazji nocą, która kończy rok stary i nowy rozpoczyna, całe gromady bliźnich będą jeść, pić i ... [więcej »]
DLACZEGO NIE JADAM RYB
Mogę powiedzieć śmiało, że bardzo nie lubię tzw. świąt bożego narodzenia. Pominę fakt, iż jest to rzecz wywodząca się z pogańskich Saturnaliów celebrowanych dość długo w Rzymie. Po... [więcej »]
KOMPUTERYZACJA NA WAKACJACH
Otrzymałem z mojego funduszu emerytalnego list, w którym zawiadomiono mnie, że po kilku latach regularnego i terminowo opłacanego ZUS-u na moim koncie widnieje suma 1,12 zł (słowni... [więcej »]
Z DYSTANSEM O MŚ W SOKERZE
Odczekawszy swoje, aby nie dać się zwieść rozemocjonowanemu sercu i cielsku, postanowiłem na chłodno wrócić do mistrzostw świata w piłce nożnej. Czynię to dlatego, że pewne niebłah... [więcej »]
FELIETON BLIŹNIACZY - ZASADNICZO
Chociaż bliźnięta rodzą się niemal równocześnie, to aczkolwiek mój felieton po swym domniemanym bliźniaku sporo później narodzon, ośmieliłem się go zatytułować bliźniaczym - z inne... [więcej »]
FELIETON NIETYPOWY, BO AUTOMOBILOWY
Jest październik 2002, konkretnie druga połowa października 2002, a dokładniej 25 października 2002. Na głównej, aczkolwiek jednopasmowej nadal trasie, łączącej południe Polski z p... [więcej »]
RYZYKO
Niedawno przejeżdżałem ulicą Chełmską przed osiemnastą. Mogłem więc w końcu zagościć w pewnym specjalistycznym sklepie i wizyta moja była na tyle owocna, że wszedłem drogą kupna w ... [więcej »]
WARZYWNIAK NA ORLEJ
Czy pamiętacie państwo z jakim radosnym uniesieniem biegło się wiosną do sklepu na wieść, że pojawiły się pierwsze pomidory? Wyposzczony okresem jesienno-zimowym kładłem tę zdobycz... [więcej »]
MOJE TELEWIZORY
Pierwsze wspomnienie natury stricte telewizyjnej jawi mi się jako wczesne niedzielne popołudnie, gdym leżąc zbolały (przechodziłem jakąś dość długo trwającą chorobę) patrzyłem w ek... [więcej »]
DO YOU BELIEVE IN A WESTWORLD ?
Ameryka jest krajem kolosalnych możliwości. Niewątpliwy dobrobyt budowany rękami jej obywateli ma może kilka czy kilkanaście odpowiedników na świecie , nigdzie jednakże dostępność ... [więcej »]
WYZNANIA WIELOSALONOWCA
Dużo by tu pisać o filmach, które były dla mnie czymś ważnym. Nazwiska, takie jak Coppola, Scorsese, Felini, Tarkowski, Wajda – zresztą co to za durne wyliczanki i tak tego n... [więcej »]
POSŁUSZAJ ETO DLIA TIEBIA
3 rzeczy Rzecz pierwsza W gazecie „Brum”, ze stycznia bodajże, czytam podsumowanie roku czynione przez jednego z piszących tamże. Na końcu tego podsumowania ów pi... [więcej »]
FOSGEN
W Ameryce niedawne wybory prezydenckie ponownie wygrała komuna. Oznacza to, iż z dużą dozą prawdopodobieństwa państwo to zbankrutuje około 2003 roku. Co to będzie oznaczać - nie w... [więcej »]
NIE TYLKO ROCK
WSTĘP Dnia któregoś miesiąca roku pamiętnego przybyl Rafał Księżyk do domu mojego. Nie pamiętam, o co chodziło, ważne jest to, że przyniósł płytę kapeli pod nazwą Trytony. Chyb... [więcej »]
FOTOGRAF DROZD
A oto krótka historia mojej głupoty i bezwzględnego wykorzystania tego przez kogoś innego. Na początku tego roku wybrałem się na skład komputerowy, aby zrobić okładkę do płyty ... [więcej »]
BEZ TYTUŁÓW PANIE HRABIO
Jakiś czas temu odbywały się w hallu Teatru Wielkiego jakoweś targi firm audiowizualnych pod nazwą Digiton chyba. Mówię o nazwie targów, a nie owych firm oczywiście. Kupiłem bilet ... [więcej »]
DYKTATURA DEMOKRACJI
Kazik Staszewski
Gazeta Wyborcza - dodatek telewizyjny 2003-10-03
Podczas sprawowania rządów przez Jerzego Buzka i jego ekipę wydawało mi się, że gorszego rządu utworzyć już nie sposób. Aliści okazało się, że klika towarzysza Millera jest jeszcze gorsza. Daje to asumpt do niezwykle ponurego wniosku, iż prawem serii kolejna ekipa będzie jeszcze gorsza.
Choć wydaje się to kompletnie niemożliwe oczekuję, że Łapiński, Pol, Jakubowska i inni wraz z ich szefem, to jeszcze nie najgorsze modele tego, co w swoim bezeceństwie jest w stanie pokazać indywiduum parające się polityką. Co więcej czuję się w ogromnym stopniu jak zniewolony. Model polityczny skonstruowany przez ludzi będących u władzy przez ostatnie kilkanaście lat zniewolił mnie w stopniu nie mniejszym niż działania tak zwanej komuny. Robi to tylko innymi środkami i z tą różnicą, że wolno mi o tym mówić publicznie. Jednak coraz bardziej mam wrażenie, że poleciałem z deszczu pod rynnę, a raczej z jednej formy dyktatury w drugą.
Nawet jeśli moja niezgoda na panujący układ jest całkowita i zupełna nie mam praktycznie żadnych instrumentów, aby go zmienić. Już od dłuższego czasu gołem okiem widać, że politycy rozlokowani po różnorakich partiach kierują się tą samą filozofią sprawowania władzy i jest to (jak zwykł był lud gadać) tzw. "ta sama banda". W filozofii tej pierwej chodzi o zapewnienie sobie jak najbardziej wyrazistych korzyści, a dopiero potem, gdzieś w planie nadzwyczaj dalekim, mając na względzie jakieś ogólne i bardzo szeroko rozumiane (i to rozumiane swoiście) dobro ogólne. A często zdarzają się tacy, którzy nie tracąc czasu na pozory wcale nie ukrywają, że chodzi im tylko i jedynie o ordynarną grabież publicznych pieniądzy.
Mawia się, że bronią moją jest kartka do głosowania. Śmiałbym polemizować. Czy ja na wybory pójdę czy nie - obecna ordynacja jest tak skonstruowana, że o stokroć bardziej istotne jest to, kogo na partyjnych listach umieścił Krzaklewski czy inny Mueller. Nawet jak nikt nie uda się do lokali wyborczych to i tak te czterysta parę indywiduów zagłosuje na siebie i wybory będą ważne.
A jeśli już się wybiorą, to mogą przegłosować, co im ślina na język przyniesie. Przegłosują rzecz jasna przede wszystkim ustawy korzystne dla nich samych, bo człowiek naturę ma taką, że lubi se robić dobrze. Towarzyszy temu swoisty handel wymienny np: "My wam kopsniemy głosy w ustawie o biopaliwach, a wy za to jednego z naszych poprzecie do takiej to a takiej rady, albo dogłosujecie nam w dążeniu do Europy (wicie co to Europa?)".
Instrumentarium służące egzekwowaniu tych haniebnych ustaleń to przede wszystkim rozrastająca się armia urzędnicza, która niczem nowotwór trawi w tem okropnym zwarciu tkanki jeszcze nie zainfekowane. Urzędy skarbowe wprowadzają w życie coraz to bardziej kuriozalne pomysły swoich ustawodawców, pętając w podatkowym klinczu tysiące małych i średnich przedsębiorców. Jednoczesne mnożenie miejsc gdzie biznes prywatny styka się z decyzjami szeroko pojętej administracji sprawia, że tworzone są coraz to większe przestrzenie dla dzialalności korupcyjnej a aparat silniejszym coraz się staje. Jesteśmy w tym zwarciu bezradni i pozostaje nam bezsilne zębami zgrzytanie. I ewentualne łapówki dla urzędasów, co staje się ogólnie panującym już nawet nie zwyczajem, ale nakazem, bo jeśli kto nie płacić by sobie wymyślił - zjednoczone siły administracyjne atakują siłami takoż zjednoczonymi. Pan Kluska jest zamożny, takoż narobił rabanu, ale ilu niebogatych i bezimiennych przedsiębiorców zostało już doprowadzonych do ruiny?
Z deszczu pod rynnę. Nie pomyślałbym onegdaj nigdy, że na tego rodzaju konstatacje mi przyjdzie.
felietony
POLSKIE PLACUFFKI
13 sierpnia 2003 roku próbowałem się dodzwonić do ambasady polskiej w Madrycie. Kilka prób nie dało rezultatu - nikt nie raczył ruszyć opłacanego za publiczne pieniądze dupska i po... [więcej »]
WIZY
Naród amerykański nigdy nie zapomni narodowi polskiemu, że w trudnych chwilach stanął u jego boku. Jednocześnie rząd amerykański nie ma najmniejszego zamiaru znieść wiz dla obywate... [więcej »]
CIĘŻKA LETKA ATLETIKA
Zakończone jakis czas temu mistrzostwa świata w bieganiu, skakaniu i rzucaniu przeleciały tak jakoś kompletnie obok mnie. Byłem na wakacjach, a kto będzie się gapił w telewizyjne p... [więcej »]
BRAZYLIJKI W POLSZCZE
Pierwszym wyjazdem grupy KULT za granicę była eskapada do ojczyzny Pelego i Senny. Stało się tak za sprawą młodych ludzi (młodszych od nas, żeby było i śmieszniej i nieprawdopodobn... [więcej »]
MADNESS W STOLICY
Pewnego lutowego popołudnia, kiedym przechodził w bliskości hotelu Victoria, zobaczyłem za szybą wyżej wymienionego tekturę z wysmarowanym napisem. Napis wygenerowano za pomocą zag... [więcej »]
HOLIDAYS IN THE SUN
Niedawno jakiś człowiek przysłał mi drogą elektroniczną pytanie czy paraliżujący co pewien czas centrum Warszawy Kwaśniak jest naszym (wszystkich Polaków) prezydentem czy może chod... [więcej »]
DRABINA JAKUBOWA
W magazynie "Muza" pewien wybitny perkusista i zarazem dziennikarz napisał na mój temat słów kilka. Pomyślałem sobie, że odniosę się jakoś do tego tekstu, ale nie warto.... [więcej »]
ARTYSTKA SKAZANA
Wiedzą już państwo zapewne, że sąd w Trójmieście skazał dziewczę za to, iż zrobiła zdjęcie siusiaka, obramowała je krzyżem i pokazała to na wystawie. Jako że moim zdaniem sztuką je... [więcej »]
POFFTOORKI
Coraz to mniej poranków i wieczorów do nieszczęsnego 1 września. Czemuż to, jak się było szczawiem nieletnim, wakacje wydawały się tak bardzo długie, a gdy się dorasta, to z każdym... [więcej »]
DOBRA PRACA
Skutkiem takiej, a nie innej filozofii kolejnych ekip rządzących mamy sytuację, kiedy praca jest arcytrudna do zdobycia przy jednoczesnym i nieustannym windowaniu jej kosztów, co p... [więcej »]
SAKSOFONISTA
W czasach pionierskich mojego występowania na scenie bardzom się wstydził w sytuacji koncertowej. Fakt, iż patrzy na mnie spora grupa ludzi, wpędzał mnie w stan daleki od psychiczn... [więcej »]
GÓRASZKA
To się powtarza rokrocznie i za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu nad pomysłowością mojego narodu i swego rodzaju pierdolnikiem systemowym takoż. Oczywiście dzień w dzień k... [więcej »]
PRYWATNE ZASADY
Nie za wielki czas temu TVN pokazała walkę Lennoksa Lewisa ze starszym z braci Kliczko. Zapowiedź tego pojedynku pojawiła się w stacyjnych anonsach dosyć niespodziewanie, tak zresz... [więcej »]
DOZWOLONE OD LAT 18
Mając w zanadrzu wiele wizyt w kinie w towarzystwie moich latorośli, nie zauważyłem, aby ktokolwiek kwestionował ich wiek przy wejściu do tego X muzy przybytku. Interes jest intere... [więcej »]
30 LAT MINĘŁO
Czas popyla, jakby dostał amfetaminy do nosa. Ani się człowiek obejrzał, a tu mija 30. rocznica w miarę świadomego interesowania się piłeczką kopaną. Wiosną właśnie - 28 marca - 19... [więcej »]
HARACZ
Parę dni temu zagościłem w siedzibie telewizji publicznej. Powód owej wizyty był następujący, otóż mój przyjaciel Leszek Gnoiński poprosił mnie, abym poszedł tam w jego towarzystwi... [więcej »]
PUBLICZNE ŚCIEMNIANKI
"Wiadomości" jakiś czas temu ogłosiły triumfalnie, że EBU (Europejska Unia Nadawców) uznała naszą TVP "najlepszą telewizją publiczną w Europie"; tak też TVP reklamowała się w specj... [więcej »]
WYPŁUKANIE
Jak już państwu być może miałem możność napomknąć, mój kontakt z telewizją jest ze wszech miar sporadyczny. Natomiast, jeśli chodzi o radio, to w momencie kiedy porwał mi się ostat... [więcej »]
DYWAGACJI TROCHĘ O MUZIE NR 10
Po tym, jak Josef Vilsmaier pokazał piekło wojny w "Stalingradzie", jak je sfilmował Janusz Kamiński w "Szeregowcu Ryanie", co rozwinięto w "Kompanii braci", po "Wrogu u bram" (co ... [więcej »]
W OBRONIE SPORTOWCÓW
Jakiś czas temu, przed meczem futbolowym Polska - Belgia, przetoczyła się w paru gazetach ciekawa debata. Jej punktem wyjścia była niechęć paru piłkarzy do występu w tym akurat mec... [więcej »]
ZASRANE MIASTO
Tytuł może wydać się temu czy tamtemu szokujący, ale sprawa jest takaż. Przynajmniej dla mnie. Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Wśród przechodniów dnia codziennego maszeruje d... [więcej »]
GDY BYŁEM CHŁOPCEM, CHCIAŁEM...
Nie, nie, żołnierzem to ja być nigdy nie chciałem, ale interesowałem się po trochu sprawami wojskowymi. Ale zacznijmy od początku. Mój tata ostatnie sześć lat swojego życia spęd... [więcej »]
ZNUFF O SZTUCE
W "Amadeuszu" Formana oprócz 168 innych superscen jest jedna superkapitulna (tak zwykł był mawiać smok Telesfor w czasach wczesnego mezozoiku). Otóż, po wysłuchaniu opery Mozarta c... [więcej »]
NA OKOLICZNOŚĆ NOCY WIELKIEJ
Święta Wielkiejnocy nie mają stałej daty, mają natomiast podparcie w literaturze biblijnej. Otóż Jezus Chrystus, nic nie wspominając o tym, by obchodzić jego urodziny, wyraźnie nak... [więcej »]
NOWY ŚWIETNY KANAŁ
To nie jest artykuł sponsorowany, aczkolwiek na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. Naprawdę natrafiłem na nowy i świetny nad wyraz kanał telewizyjny. Ale zacznijmy porządnie, ... [więcej »]
REFLEKSJE CZASU WOLNEGO
Skończywszy dokładnie w dniu moich 40. urodzin epopeję pod nazwą "Waitsa Tomasza pieśni" stanąłem wobec sytuacji, jakiej dawno nie miałem możności zaznać. Chodzi mi o nadmiar wolne... [więcej »]
POMYSŁ
Nie dalej jak parę dni temu musiałem jechać w ważnej sprawie do centrum. Ustaliłem sobie 20 minut zapasu, wsiadłem do auta i ruszyłem. Niestety, pech chciał, iż zwaliły się do mias... [więcej »]
FIGURKA OPINIOTWÓRCZA
Bez najmniejszej wątpliwości statuetki mężczyzny o imieniu Oscar są najbardziej prestiżowymi nagrodami, jeśli rzecz dotyczy X Muzy. Złota Palma w Cannes, nagrody główne w Berlinie ... [więcej »]
NIEUDAJĄCE SIĘ MAŁE CELE
Ilekroć czytam wywiad z polskim artystą czy sportowcem, dowiaduję się przeważnie, dlaczego ten czy ów nie osiągnął bądź nie zrobił czegoś. Nie ma opisów jakiegoś konkretnego sukces... [więcej »]
SOCJALIZM NIE, WYPACZENIA NIE
Bodajże Stefan Kisielewski powiedział ongiś, że największymi nieszczęściami XX w. były obie wojny światowe oraz wprowadzenie w życie idei realnego socjalizmu. O ile, co do obydwu z... [więcej »]
THIS IS RELIGION
Generalnie to wszystko nie wygląda nawet w małym stopniu atrakcyjnie. Człowiek się rodzi, potem się go w mniej lub bardziej miły sposób socjalizuje, następnie idzie na tzw. swoje. ... [więcej »]
NOWY RODZAJ WAŁU
Tym razem nie będzie o najnowszych osiągnięciach rodzimej motoryzacji w zakresie modernizacji wału korbowego ani o nowych rodzajach umocnień wojskowych. W kręgach towarzyskich mi b... [więcej »]
AUDIOTELENOWELE
W czasie gdym nieodwołalnie skreślonym został z listy studentów Instytutu Socjologii UW, wybierając niepewną przyszłość grajka, zjawił się na próbie nasz ówczesny menedżer Marek Ja... [więcej »]
Power, corruption & lies
Z kilku możliwych scenariuszy dalszego rozwoju sytuacji, której początkiem była wizyta Lwa u Adama, moim zdaniem najbardziej prawdopodobne jest rozejście się całej sprawy po kościa... [więcej »]
DEMOCRAZEEE
Ilekroć zbliżają się jakiejkolwiek proweniencji wybory, truchleję na myśl, że o obsadzeniu niezwykle odpowiedzialnych stanowisk w państwie, mieście czy gminie decydować będą ludzie... [więcej »]
WINIETU
Niestosowność czy zwykłe chamstwo "winietowania" są jasne dla każdego, kto choć raz poruszał się samochodem po tych pomnikach defraudacji i korupcji, po tych wertepach tragicznych ... [więcej »]
PANCERNI KONTRA KLOSS
Wśród faktów medialnych, które zawładnęły świadomością zbiorowego odbiorcy, poczesne miejsce zajmują dwa seriale: epopeja o przygodach porucznika, a następnie kapitana Klossa i 21 ... [więcej »]
TAKIŻ OTO ŚWIAT, W KTÓRYM ŻYJEMY
20 stycznia 1942 r. miała miejsce konferencja, która przeszła do historii jako konferencja w Wannsee. Zgromadzeni na niej uczestnicy pod przewodnictwem SS Obergruppenfuehrera Reinh... [więcej »]
RZECZ JAKBY POLEMICZNA TROCHU, CZYLI DLACZEGO NIE LUBIĘ REPREZENTACJI ARGENTYNY
Na początku, gwoli jasności muszę powiedzieć, że bardzo lubię Tomasza Wołka. Nie znam go, niestety, osobiście, ale gdy czytam, co napisał lub słucham, co mówi, to z wieloma rzeczam... [więcej »]
FELIETON NA ROK ÓW NOWY
I tak aniśmy się obejrzeli i kolejny rok nam, nie wiedzieć kiedy, przeminął. Z tej to okazji nocą, która kończy rok stary i nowy rozpoczyna, całe gromady bliźnich będą jeść, pić i ... [więcej »]
DLACZEGO NIE JADAM RYB
Mogę powiedzieć śmiało, że bardzo nie lubię tzw. świąt bożego narodzenia. Pominę fakt, iż jest to rzecz wywodząca się z pogańskich Saturnaliów celebrowanych dość długo w Rzymie. Po... [więcej »]
KOMPUTERYZACJA NA WAKACJACH
Otrzymałem z mojego funduszu emerytalnego list, w którym zawiadomiono mnie, że po kilku latach regularnego i terminowo opłacanego ZUS-u na moim koncie widnieje suma 1,12 zł (słowni... [więcej »]
Z DYSTANSEM O MŚ W SOKERZE
Odczekawszy swoje, aby nie dać się zwieść rozemocjonowanemu sercu i cielsku, postanowiłem na chłodno wrócić do mistrzostw świata w piłce nożnej. Czynię to dlatego, że pewne niebłah... [więcej »]
FELIETON BLIŹNIACZY - ZASADNICZO
Chociaż bliźnięta rodzą się niemal równocześnie, to aczkolwiek mój felieton po swym domniemanym bliźniaku sporo później narodzon, ośmieliłem się go zatytułować bliźniaczym - z inne... [więcej »]
FELIETON NIETYPOWY, BO AUTOMOBILOWY
Jest październik 2002, konkretnie druga połowa października 2002, a dokładniej 25 października 2002. Na głównej, aczkolwiek jednopasmowej nadal trasie, łączącej południe Polski z p... [więcej »]
RYZYKO
Niedawno przejeżdżałem ulicą Chełmską przed osiemnastą. Mogłem więc w końcu zagościć w pewnym specjalistycznym sklepie i wizyta moja była na tyle owocna, że wszedłem drogą kupna w ... [więcej »]
WARZYWNIAK NA ORLEJ
Czy pamiętacie państwo z jakim radosnym uniesieniem biegło się wiosną do sklepu na wieść, że pojawiły się pierwsze pomidory? Wyposzczony okresem jesienno-zimowym kładłem tę zdobycz... [więcej »]
MOJE TELEWIZORY
Pierwsze wspomnienie natury stricte telewizyjnej jawi mi się jako wczesne niedzielne popołudnie, gdym leżąc zbolały (przechodziłem jakąś dość długo trwającą chorobę) patrzyłem w ek... [więcej »]
DO YOU BELIEVE IN A WESTWORLD ?
Ameryka jest krajem kolosalnych możliwości. Niewątpliwy dobrobyt budowany rękami jej obywateli ma może kilka czy kilkanaście odpowiedników na świecie , nigdzie jednakże dostępność ... [więcej »]
WYZNANIA WIELOSALONOWCA
Dużo by tu pisać o filmach, które były dla mnie czymś ważnym. Nazwiska, takie jak Coppola, Scorsese, Felini, Tarkowski, Wajda – zresztą co to za durne wyliczanki i tak tego n... [więcej »]
POSŁUSZAJ ETO DLIA TIEBIA
3 rzeczy Rzecz pierwsza W gazecie „Brum”, ze stycznia bodajże, czytam podsumowanie roku czynione przez jednego z piszących tamże. Na końcu tego podsumowania ów pi... [więcej »]
FOSGEN
W Ameryce niedawne wybory prezydenckie ponownie wygrała komuna. Oznacza to, iż z dużą dozą prawdopodobieństwa państwo to zbankrutuje około 2003 roku. Co to będzie oznaczać - nie w... [więcej »]
NIE TYLKO ROCK
WSTĘP Dnia któregoś miesiąca roku pamiętnego przybyl Rafał Księżyk do domu mojego. Nie pamiętam, o co chodziło, ważne jest to, że przyniósł płytę kapeli pod nazwą Trytony. Chyb... [więcej »]
FOTOGRAF DROZD
A oto krótka historia mojej głupoty i bezwzględnego wykorzystania tego przez kogoś innego. Na początku tego roku wybrałem się na skład komputerowy, aby zrobić okładkę do płyty ... [więcej »]
BEZ TYTUŁÓW PANIE HRABIO
Jakiś czas temu odbywały się w hallu Teatru Wielkiego jakoweś targi firm audiowizualnych pod nazwą Digiton chyba. Mówię o nazwie targów, a nie owych firm oczywiście. Kupiłem bilet ... [więcej »]