Lepsze czasy były już
Przemysław Dziubłowski
Ozon 2005 (numer 12.XII)
Grudzień miesiącem KAZIKA STASZEWSKIEGO. Niestety, nowe muzyczne przedsięwzięcia lidera Kultu potwierdzają, że szczyt formy ma on już dawno za sobą.
Minęło 19 lat od fonograficznego debiutu Kultu, a spiritus movens tego zespołu Kazik Staszewski nagrał właśnie 26 płytę. I przygotowuje kolejną. Zmieniają się tylko jego wcielenia. Kazik z Kultem, Kazik solowy, Kazik Na Żywo, Kazik Yassowy, Kazik z Yugotonem, Kazik z El Dupą, Kazik z melodiami Kurta Weilla, Kazik z piosenkami Toma Waitsa...
Pogubić się można. Zwłaszcza, że projekty artystyczne Staszewskiego juniora zaczynają być do siebie niebezpiecznie podobne. I podobnie mało zaskakujące.
Solowy album sprzed pół roku „Los się musi odmienić” był wcieleniem przeciętności. Nie porywa nowa płyta Kultu „Poligono Industrial”. Przełomem nie będzie też kolejny projekt Kazika – bliska korzeniom klasycznego rocka grupa Buldog, w której skład wchodzi m.in. menedżer Kultu – Piotr Wieteska i członkowie ekipy technicznej. Mało satysfakcjonujący mariaż Kazika z filmem – piosenki w „Rozdroże Café”, „Pitbullu” czy „Teraz ja” dopełniają niewesołego bilansu poczynań artysty, ostentacyjnie pogardzającego życiem salonowym i listami przebojów.
Po tłustych latach 90., kiedy każdy strzał Staszewskiego trafiał w dziesiątkę (płyty Kultu „Tata Kazika”, „Muj wydafca” i „Ostateczny krach systemu korporacji”, solowe „Spalam się” i „12 groszy” oraz „Na Żywo, ale w Studio” i „Porozumienie ponad podziałami” Kazika Na Żywo), przyszedł kryzys.
Kazik po czterdziestce wydaje się wypalony. Minęło siedem lat od ostatniego przeboju, pod którym się podpisał – „Gdy nie ma dzieci”. Nawet tekstom zawsze będącym jego najmocniejszą stroną brakuje świeżości. Słuchając, co ma do powiedzenia na „Poligono Industrial”, trudno się oprzeć wrażeniu, że parafrazuje samego siebie.
Od czasu gdy Kazik wyśpiewał pod adresem posłów ZChN-u „Coście skurwysyny uczynili z tą krainą”, chodził w glorii największego publicysty wśród artystów muzykujących. Niezależnie czy pisał dla siebie, czy dla zespołu, komentował polityczną rzeczywistość kraju, który „tapla się w syfie”, państwa przeżartego – jego zdaniem – nienawiścią, kłamstwem i korupcją. Kwestionował prezydenckie obietnice wyborcze („100 000 000”), piętnował stosunek rządzących do Kościoła i PRL („Cztery pokoje”), wytykał brak etyki w polityce zagranicznej rządu („Łysy jedzie do Moskwy”) i jej proamerykański kierunek („George W. Bush kocha Polskę”). Jego teksty stawały się coraz częściej kroniką politycznych wypadków, tracąc ponadczasowy wymiar.
Na „Poligono Industrial” Kazik też nie odmówił sobie wystąpienia w roli komentatora wydarzeń kilka miesięcy temu otwierających wydania serwisów informacyjnych. „Mężnie stanął przed komisją, wiedząc, że mocno go przycisną” – drwi z przesłuchania prezydenta Kwaśniewskiego, którego nie było. Stawia retoryczne pytania: „Ile w końcu na tym trafiliście? / Proszę, zeznaje pan pod przysięgą / Ile pan, ile premier, ile minister? / No, ile wam wyszło na czysto?”.
Staszewski buduje swój pomnik dyżurnego rockowego publicysty nie tylko w tekstach, lecz także w mediach. Polityczne zabarwienie miały jego felietony w „Gazecie Wyborczej”, ze współpracy z którą Staszewski zrezygnował, kiedy nie wydrukowano jednego z jego tekstów. Artysta niezależny i niepokorny, za jakiego chce uchodzić Kazik, nie mógł puścić płazem takiej zniewagi.
Zaangażowane są również jego teksty napisane dla grupy Buldog. W utworach z pierwszego singla – „Pali się moja panno” i „Policja” – powraca klimat punkowej kontestacji. „Policja na ulicach miasta za łapanie ludzi wzięła się / Policja co systemu broni i użyje całej siły swej / (...) Ofiarą jej zamierzeń nie chcąc zostać, to się lepiej mówię zmień” – to frazy godne czasów stanu wojennego.
Kazik publicysta wyraża też swoje obawy. Na „Poligono Industrial” dotyczą one kulejącej demokracji i religijności społeczeństwa, które – jak przyznał w jednym z wywiadów – uważa za „nieświatłą, tępą i głupią masę”. Jako były świadek Jehowy, nadal bliski tej ideologii, krytykuje Kościół: „Co zrobicie, jeśli jedynym panem świata tego jest ten, który wymyślił w niebie Boga jedynego”.
„Poligono Industrial” świadczy jednak o tym, że Kazik traci wenę, a najcelniejszym tekstem jest „Lepszych dni nie będzie już”, gdzie śpiewa: „lepsze czasy już odeszły”. W kontekście tej i poprzedniej płyty Kultu, jak i ostatniej solowej płyty Staszewskiego, słowa te można wziąć jak najbardziej serio.
„Poligono Industrial” nie ma przebojowego potencjału, mimo że muzyka Krzysztofa „Banana” Banasika jest melodyjna i często odwołuje się do lubianego brzmienia organów Hammonda. Szansą albumu jest singel „Kocham Cię”, który można traktować jako kolejną wariację „Do Ani”. No cóż, wystarczy prosty, dobry tekst o miłości i tradycyjne „kultowe brzmienie”, by wprawić w euforię kolejne pokolenia gimnazjalistów i studentów. Ta grupa społeczna to stali fani Kultu – jedynego polskiego zespołu niemającego problemów z frekwencją podczas koncertów. W tym stylu Kazik może spokojnie doczekać artystycznej emerytury.
| | wyszukiwanie
według źródła
Kultomania
W niedzielny wieczór Kult po raz kolejny dowiódł, że jest zespołem mieszczącym się w ścisłej rockowej czołówce. Dla prawie dwóch tysięcy fanów grupa zagrała porywający, trzy i półg... [więcej »]
Kaz cz2. kontratak śmierci
Z reguły nie pisujemy o kolejnych performansach tego samego artysty jeśli tylko następują seriami w przeciągu miesiąca. Wiadomo, że przeginać nie można. Zresztą pisanie typu „... [więcej »]
Kaz cz. 1
Odkąd pamiętam zawsze chciałem pójść na koncert Kazika Na Żywo. Nigdy mi się to jednak nie udawało z różnych przyczyn.
Generalnie zawsze zawiniał brak szczęścia do okolicz... [więcej »]
Kult, Tata Kazika (SP Records, 1993)
Kult od lat jest szczególnym zjawiskiem na naszej rockowej scenie, a płyta Tata Kazika to szczególna płyta w dyskografii tego zespołu. Kazik Staszewski wraz ze swą ekipą nagrał tu ... [więcej »]
Kazik Staszewski – Piosenki Toma Waitsa
Wydawca: Vip Production/Luna Music
Data wydania: 14.03.2003
LISTA UTWORÓW
1. Czekając na wczoraj
2. Cmentarna polka
3. No, klaszcz
4. Deszczowe psy I
5. Deszczowe ... [więcej »]
Kazik – Melodie Kurta Weill’a i coś ponadto
Wydawca: SP Records
Data wydania: 05.2001
LISTA UTWORÓW
1. Song o Alabamie
2. Pieśń o kanonierach
3. Mandalay
4. Pieśń o salomonie
5. Chorał poranny
6. Człowi... [więcej »]
Na żywo, ale w studio ***1/2, Kazik
SP Records / MC
Najświeższa produkcja firmowana przez Kazika niewiele ma wspólnego z poprzednimi, solowymi dokonaniami lidera Kultu. Niewiele, a zarazem jakby sporo... Z jednej st... [więcej »]
Kazik Staszewski – Melodie Kurta Weill’a
S.P. Records
* * * *
Ten projekt równie dobrze mógłby się nazywać Kult Weill. Aranżacje wprowadzają bowiem dużo z atmosfery znanej z płyt Kultu. Oczywiście słuchając tej płyty, p... [więcej »]
KULT, Kaseta, SP Records
(wiek)
KULT, Kaseta, SP Records
* * * *
Nareszcie i ta płyta Kultu (rzecz z 1990 roku) dostępna jest na kompakcie. Kaseta to płyta nagrana po kolejnej reorganizacji grupy. W skł... [więcej »]
Przebój roku: Kazik - 12 groszy
Piosenka śpiewana przez człowieka, którego moglibyśmy nazwać „sumieniem narodu”, niewątpliwie zasługuje na miano przeboju. Jej linia melodyczna jest tak nieskomplikowan... [więcej »]
|