Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Nie jestem raperem

Leszek Gnoiński

Super Express 1994 (numer 30.III)


Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepionych ogromną liczbą różnych naklejek. Przekupiłem miłą suczkę pieszczotami, aby wejść do dużego pokoju i zadać jej panu kilka pytań.


„Jak z Kultem robiłem różne rzeczy to podświadomie wiedziałem, czy to się ludziom podoba, czy nie... Natomiast jest to mój pierwszy krok i mogę się opierać na wyniku sondażu, który przeprowadziłem puszczając to różnym osobom” – tak mówiłeś o swoim projekcie rapowym we wrześniu 1991 roku w wypowiedzi dla „Tylko Rock”. Jak oceniasz to wszystko teraz po kilku latach?


Wszystko postrzegam jako ewolucyjny proces. Doprowadził mnie do tego momentu, w jaki jestem teraz. Wszystkie przystanki na tej drodze są moje. Nie wypieram się ich. Traktuję je jako konsekwencję mojego rozwoju. Jak słucham tego z pewnej perspektywy czasu, to kilka rzeczy bym zmienił. Ale zawsze trzeźwiej się patrzy z przestrzeni czasu, który miną. Jednak takie spojrzenie trochę niszczy, bo tworzenie jest naturalnym działaniem. Jest się na tym skupionym, a nie na ocenie. W sumie jestem zadowolony, bo co miało być – to było.


W latach osiemdziesiątych miałeś problemy z cenzurą. Jak ten problem przedstawia się w dniu dzisiejszym? Czy są jakieś naciski ze strony Kościoła lub Kancelarii Prezydenta?


Nigdy nie miałem takich problemów. Historie z cenzurą za czasów komuny traktowałem jako kabaret. Nigdy nie wdawałem się w dyskusje. Jeżeli były problemy dotyczące ingerencji, to rezygnowałem z nagrania piosenki. Na koncertach nie przejmowaliśmy się tym zupełnie. To wszystko wyglądało trochę komicznie. Ja udawałem że oddaję im teksty, a oni udawali że coś skreślają. Oczywiście były wyjątki. Dlatego cała dyskografia Kultu aż do szóstej płyty jest taka dziwna. Dla postronnego obserwatora może być to świadectwem liberyzacji cenzury. Utwór „Polska” jest już na czwartej płycie, na piątej pojawia się „Wolność”, a na szóstej „Militaryzacja”. Wszystkie piosenki pochodzą z 1983 roku. A Kościół? Wiesz, wydaje mi się, że moja niezgoda na to, co prezentuje Kościół, pochodzi z czegoś innego niż u znakomitej większości innych twórców. Nie zgadzam się z Kościołem ponieważ jestem wierzący. W pewnym momencie życia musiałem wybrać drogę na przyszłość. Czy będzie ona powiązana z Kościołem, czy z Bogiem. Poznałem wszystko od podstaw i zobaczyłem ogromne różnice. Nie w sprawach pobocznych, ale w fundamentalnych dogmatach wiary. Dlatego musiałem odrzucić instytucję Kościoła i pozostać z Bogiem.


Nie lubisz aby wciągano Cię w politykę. Jednak część Twoich piosenek ma takie podłoże. Czy nie uważasz, że sam się w to pchasz?


Ja zawsze powtarzam że polityka jest taką strefą życia społecznego, która jest mi bardzo obca. W czasach w których żyjemy, wdziera się ona drzwiami i oknami. Idiotycznie byłoby nie zauważanie tego. W pewien sposób komentuję wydarzenia polityczne. Jest to komentarz z pozycji absolutnie zewnętrznej. Dostrzegam ją i widzę ale napawa mnie obrzydzeniem. Mam nadzieję że moje losy tak się potoczą, że nie splamię się tego typu aktywnością.


Nowa płyta Kazika nosi tytuł „Na żywo, ale w studio”. To jak z tym było? Na żywo czy w studio?


Poprzednie dwie płyty nagrane były z minimalnym udziałem muzyków. Głównie automaty i samplery. Najnowsza płyta jak słychać, jest nagrana z zespołem. I dlatego jest „na żywo”, ale nie jest to koncert, dlatego „w studio”. Był taki skład prostego zespołu rockowego, z którym grałem sporo koncertów. Było to bodajże, w 1992 roku. Graliśmy przeróbki piosenek z mojej pierwszej płyty. Pod koniec ubiegłego roku spotkaliśmy się ponownie. Grało nam się bardzo energetycznie i powstał pomysł nagrania takiej płyty, że rozstałem się z Jackiem Kufirskim, który był pomysłodawcą przedsięwzięcia pod nazwą Kazik. Z drugiej strony bardzo mnie nakręca robienie muzyki na automatach, ale czeka mnie wiele nauki. Poza tym jest jeszcze Kult, który jest najważniejszy. Powstały takie trzy kanały, które będę starał się ciągnąć. Dla swojej satysfakcji.


Dla prezentacji koncertowej ostatniej płyty wymyśliłem takie hasełko. Może trochę bełkotliwe, ale fajne: „Na żywo, ale na żywo”


Płyta „Na żywo, ale w studio” nie jest tak rapowa jak płyty poprzednie. Dużo jest tu hard rocka, metalu, brzmienia Seattle, hardcore`a, a nawet punka. Czyżbyś zrezygnował z rapowego przekazu na rzecz bardziej ostrych klimatów, czy wręcz powrotu do korzeni?


Ja się nie zamykam. Formuła rapu jest tak pojemna, że jest to obecnie najbardziej mobilna gałąź muzyki. Jak słucham nowych płyt rapowych, tam aż kipi od tygla kulturowego. To się cały czas miesza. Cały czas odkrywane są nowe historie. Łączy się rap z graniem metalowym. Dla mnie bardzo rajcujące połączenie. Tak idealna piosenka, jaką słyszałem, to fuzja Anthrax z Public Enemy. Nic dodać nic ująć. Czad straszny, już mocniej nie można. Albo połączenie rapu z jazzem. Ten kierunek cały czas się rozwija.


Ale unikam przezywania mnie raperem. Uważam to za jakąś pomyłkę i chwyt reklamowy, nad którym nie zapanowałem. Ktoś kiedyś to wymyślił i ciągnie się to za mną.


„Wszyscy artyści to prostytutki” śpiewasz w „Artystach”. Czy mówisz też o sobie?


- Oczywiście. Natura tego zawodu ma coś wspólnego z prostytucją. Artysta sprzedaje najlepsze rzeczy które potrafi stworzyć. Mamy wspólne cechy z prostytutkami i każdy z nas jest nią w pewien sposób. Tylko jeszcze należy wiedzieć, czy jest się prostytutką dobrą, która dale klientowi pewnego rodzaju historie, jakich on nigdy nie słyszał, czy też przychodzi i schlebia jego niskim gustom. W każdym zawodzie są mistrzowie jak również ich przeciwieństwa. Nieważne czy traktujesz się jako artystę zależnego, czy niezależnego.


Niektóre Twoje teksty kierowane są do odbiorcy nastoletniego, poruszające jego problemy. Mam na myśli piosenki typu „Spalam się” czy „Mama prosiła”. Czy nie boisz się posądzenia o pozerstwo?


- Nie. To ostatnia sprawa, o którą bym się martwił. W Kulcie wszystko traktowane jest poważnie. Tu pojawiło się parę śmiesznych historii, które chciałem napisać. Nie mogłem tego napisać od siębie, bo wyszłoby absurdalnie. Dlatego stworzyłem pewien podmiot, który stał się bohaterem tych piosenek, jak uczeń liceum, czy sięrżant.


A tak w ogóle to historia z nauczycielką angielskiego nie jest kitem. Mieliśmy w ogólniaku taką babkę. Uczyła nas tylko jeden semestr. Ale była to dupa totalna i chłopaki, jak pamiętam, spalali się na nią dość poważnie.


W „Tylko Rock” ukazują się Twoje felietony i eseje. Czy jest to jednorazowe, czy może myślisz o wydaniu tego i innych rzeczy w większej formie?


- Pisanie to traktuję jako coś dodatkowego, rozwijającego. O wydaniu tego w ogóle nie ma mowy. Nie chciałbym się rozdzielać na różnego rodzaju sfery działalności.


Marzę, aby prowadzić audycję w radiu, puszczać muzykę i coś mówić. Ale wiem, że jak zacznę koncentrować się na czymś takim to przekaz z moich piosenek być może się rozwodni. Praca dziennikarska jest tak wciągająca, że żąda coraz więcej czasu. Widać to po muzykach, którzy wzięli się za dziennikarstwo. Ich twórczość ulega rozmydleniu. Dlatego nie będę się rozdrabniał na jakieś inne rzeczy, bo nie jest to wskazane. Najprzyjemniej i najciekawiej wychodzi mi pisanie piosenek.


Płyta „Tata Kazika” odniosła ogromny sukces. Kiedy Kult ma zamiar nagrać nowy materiał i czy zamierzasz wykorzystać jeszcze jakieś piosenki swojego ojca?


- Praktycznie mija już czwarty rok, kiedy nie ma płyty z naszym autorskim materiałem. W maju wchodzimy do studia. Będzie to nasz program. Moje teksty muzyka wspólna. Z tym wiążą się następne pozycje. Po tej płycie nagramy kilka piosenek mojego taty. Potem mam plan, aby wydać tatę w oryginale. Są z tym jednak kłopoty, ponieważ jest to dosyć kiepsko nagrane. Traktuję to jako pewnego rodzaju dokument.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Byłem świadkiem Jehowy. Moja prawdziwa historia
Znacie takiego Kazika Staszewskiego (l. 40): demon ekspresji, artysta niepokorny. To na scenie. Ale takiego go nie znacie: w domu gotuje, zajmuje się kotami, ogląda filmy. Wolny cz... [więcej »]


Los się musi odmienić
Unika mediów, jednak nam dał wywiad. Uciekał w pijaństwo, ale już wraca. Ma kryzys, ale widzi światełko w tunelu. Szuka izolacji, dawkuje przyjaźń. Nagrywa płytę z Piotrkiem Wietes... [więcej »]


Kazik Staszewski - punk?
Dziś lider zespołu Kult – wtrąca tu swoje nie 3, ale aż „12 groszy” – taki bowiem tytuł nosi jego najnowsza solowa płyta. Znak zodiaku: astrologia to grz... [więcej »]


Dla Elvisa spalam się
AGNIESZKA CZAJKOWSKA, TOMASZ JANOŚ: Widziałeś pierwsze części koncertu, który zamknął Twój występ z Kultem i Kazikiem na Żywo? KAZIK STASZEWSKI: Nie. Byłem tak zdenerwowany przed... [więcej »]


Są nagrody, które odbieram
Z Kazikiem Staszewskim, liderem Kultu i Kazika na Żywo, rozmawia Anna Urbańczyk ŻYCIE: Mam nadzieję, że mi nie "wyk...isz z laczka i nie poprawisz z kopyta", jak śpiewałeś w swy... [więcej »]


KAZIK - WYWIAD NA ŻYWO
Od dawna chcieliśmy porozmawiać z pierwszym „raperem wschodu” – tak kiedyś ochrzciła Kazika wytwórnia płytowa przy okazji premiery jego solowej płyty. I chociaż a... [więcej »]


Kazik – Opera za 12 groszy
Nuta: Stale wygrywasz w rozmaitych podsumowaniach i plebiscytach muzycznych. Czy te kolejne zwycięstwa wywierają na Tobie jeszcze jakieś wrażenie? Kazik Staszewski: Generalnie nie... [więcej »]


Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »]


Kult - W kółko o tym samym
„Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »]


Chciałbym być konsulem w Kurytybie
KAZIMIERZ STASZEWSKI ur. w 1963 r., wokalista, autor tekstów piosenek. W 1979 r. założył zespół Poland, trzy lata później Kult, jedną z najważniejszych formacji alternatywnego rock... [więcej »]




komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję


Michał 2002-10-04 21:20:02
Mam wszystkie plyty Kazika i Kultu...Oba zespoly sa KULTowe jednak czekam na jakies nowe plyty KNZ...Nie slucham Kazika ani Kultu dla samej muzyki ale wsluchuje sie w text...a KNZ ma texty b.dobre. dlatego pytanie: kiedy ukaze sie jakas nowa plyta KNZ z nowymi textami? Ostatnie plyty to sa przeróbki piosenek starszych a naprawde nowe texty by sie przydaly...pozdrwaim wszystkich fanów i czekam z niecierpliwoscia na Nowe plyty...NA PEWNO KUPIE...:-)


Bidzis 2007-04-29 01:33:47
KA ZIK KA ZIK KA ZIK KA ZIK ...


pozdro 2008-01-09 14:11:43
namsa ziomek




dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail