Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Są nagrody, które odbieram

Anna Urbańczyk

Życie 2001 (numer 4.IV)


Z Kazikiem Staszewskim, liderem Kultu i Kazika na Żywo, rozmawia Anna Urbańczyk


ŻYCIE: Mam nadzieję, że mi nie "wyk...isz z laczka i nie poprawisz z kopyta", jak śpiewałeś w swym utworze "12 groszy".


KAZIK: To była przenośnia. Licentia poetica.


ŻYCIE: No właśnie, często w swoich tekstach wytykasz prasie pomyłki. Czy myślisz, że bez mediów, tylko dzięki muzyce i jej słuchaczom potrafiłbyś się wypromować i osiągnać taką popularność, jaką się cieszysz? Innymi słowy, czy nie gryziesz ręki, która Cię karmi?


KAZIK: Generalnie neguję coś takiego jak istnienie prawd obiektywnych w takiej sferze działalności jaką jest sztuka. Sztuka, a wychodzi na to, że param się jakąś tam jej działką, bo muzyka też jest podgatunkiem sztuki, choć niektórzy to negują, sprowadza się, wulgaryzując całą sprawę, do takiego dychotomicznego podziału, że coś się komuś podoba lub nie, tylko i wyłącznie w kategoriach subiektywnych. I dopiero po tym podobaniu następuje cała sfera, jak to nazywa Marks, nadbudowy, ideologii. Istnienie czegoś takiego jak krytyka sztuki, próbuje w tę sferę wtłoczyć prawdy obiektywne, to znaczy, istnienie jakiś kanonów, wartości estetycznych, które obowiązują zawsze i wszędzie i stosują się do każdego dzieła, jakie wygeneruje artysta.


Sam często łapię się na tym, że czytam w gazecie opinię na temat filmu, którą wypisuje taki a nie inny krytyk filmowy, i czy chcę czy nie, to tak podświadomie mam mniejszą ochotę iść na ten film, który dostał jedną gwiazdkę, niż na ten, który dostał pięć gwiazdek. Co jest oczywiście w absolutnej sprzeczności z tym, co przed chwilą powiedziałem, ale tu już działa podświadomość. A to dlatego, że pewnego rodzaju lobby opiniotwórcze w zakresie sztuki, na tyle mocno wbiło się w opinię społeczną, że ludzie, nawet ja, który mam generalnie bardzo zdecydowane poglądy na temat tylko i wyłącznie subiektywnych aspektów odbierania sztuki, też się na to łapię. A czy bym doszedł do tego miejsca, w którym jestem teraz, gdyby nie istnienie massmediów? Nie wiem. To jest pytanie z takiego gatunku co by było, gdyby ciocia miała wąsy. Nie czuję się mocno wypromowany przez różnego rodzaju nośniki druku, słowa mówionego i obrazu widzianego. Miało to na pewno jakiś swój udział. I to nie jest i tak, że ja generalnie krytykuję niekompetencję prasy. Po prostu, jak ktoś zasługuje na to, żeby traktować go jak kogoś, kto jest ignorantem w pewnej dziedzinie, którą się zawodowo zajmuje, to o tym mówię głośno. Istnieje jeszcze cała sfera wiedzy faktograficznej o sztuce. Są dziennikarze święcie przekonani, że płyta „Tata Kazika" jest moją pierwszą płytą Taka rzecz zasługuje na klapsa, bo wynika z zupełnego nie przygotowania się, braku szacunku dla interlokutora. Istnieje cała gama gazet ilustrowanych, które są tak g...niane, że w ogóle nie mam przyjemności rozmawiać z nimi. Natomiast jeśli coś nie jest "Klaudią", "Halo" czy "Naj", to staram się na tyle, na ile starcza mi czasu i energii, komunikować się.


ŻYCIE: Może to frazes, ale jesteś uważany za jednego z nielicznych polskich artystów niezależnych. Tymczasem jesteś tak krytyczny w swoich tekstach, że podobasz się wszystkim, bo ganisz niemal każdy przejaw życia publicznego: lewicę, prawicę, kościół a nawet swoich kolegów z branży... Zawsze znajdzie się ktoś, kto identyfikuje się z Tobą w jednym z tych poglądów i kupi płytę. Czasami odnoszę wrażenie, że paradoksalnie piszesz pod publiczkę, co Ty na to?


KAZIK: To pytanie powinno być skierowane nie do mnie tylko do słuchaczy. Nie wiem dlaczego się podobam. Bardzo się z tego cieszę, bo dzięki temu nie muszę robić nic poza tym, co bardzo kocham i z tego się utrzymuję. Sam często sobie zadaję pytanie, czym że ja się wyróżniłem z tego całego tłumu, że tak długo funkcjonuję jako w miarę popularny artysta i myślę, że odpowiedzi jest wiele.


ŻYCIE: Dlaczego więc nie odbierasz nagród. I najśmieszniejsze jest to, że, w ten sposób też się promujesz. A przecież ostatnia nieodebraną przez Ciebie nagrodę, Polish MTV, wydzwonili dla Ciebie pod numer Twoi 0-700 fani. To nie jest tak, że nie odbieram wszystkiego. Są nagrody, które odbieram Sprawa została mocno rozdmuchana, gdy nie odebrałem pierwszego, i konsekwentnie dalszych Fryderyków. Nie wiem, jak sobie to tłumaczyć. Gdy widzę tego typu gale, gdzie się to wręcza, po Prostu mi się za przeproszeniem, chce rzygać. Nie mam przyjemności chodzić na takie imprezy, na których bym się źle czuł, ponieważ nie należę do ludzi, którzy w takich sytuacjach robią jakąś tam chryję. Jak gdzieś idę, to przyjmuję do wiadomości pewne zasady zachowania w takiej a nie innej sytuacji. Jestem, mam nadzieję, dobrze wychowany. Nie jestem taką osobą, która występuje przed premierem Buzkiem żeby mu pokazać d.., bo to bardzo nieładnie pokazać komuś d... Ja po prostu przed premierem Buzkiem nie występuję. Więc nie chcąc przyjmować pewnych form zachowań czy konwenansów które występują w takim a nie innym miejscu, nie chodzę tam i tyle. Decydując się na odbiór "Paszportu Polityki" stwierdziłem, że w tej postawie, gospodarowaniu w sobie tej jak największej działki wolności jako człowiek i artysta, stałem się trochę niewolnikiem nie odbierania. Chodzi o to, że, raz: nie ma obiektywnych stratyfikacji w tym, kto jest lepszy w muzyce.Dwa: że to są po prostu ch...owe imprezy. A w przypadku nagrody MTV faktycznie miałem ciężki orzech do zgryzienia, byłem świadom tego, że nie jakieś gremium mądrzejsze od innych przyznało mi ją, tylko ludzie. Wymyśliłem taką historię, że odmówię przyjęcia tej nagrody, ale podziękuję tym, którzy dzwonili. Później się okazało, że zmanipulowano mnie w ten sposób, że poinformowano wszem i wobec, że nagrodę odebrałem.


ŻYCIE: Powróćmy na chwilę do Twojej niedzielnej wizyty w Trójmieście. Bierzesz udział, często kluczowy, w tylu muzycznych projektach: Kult, Kazik na Żywo, współpracujesz z Mazzollem, wziąłeś udział w nagraniu "Yugotonu", wystąpiłeś gościnnie na przedostatniej płycie Nosowskiej, grywasz sam. Wiem, że o muzyce nie powinno się rozmawiać, ale czy możesz przybliżyć choć trochę swój najnowszy projekt, EI Dupę, z którym wystąpiłeś w gdańskiej "Kwadratowej"?


KAZIK: To już nie jest taki najnowszy projekt, bo następna rzecz jest już zrobiona i czeka na wydanie. Zacznijmy od tego, że to nie jest mój projekt. To jest a projekt niejakiego Doktora Yry, który jest liderem całego przedsięwzięcia. Na tyle wydało mi się to fajne, że w zamian za otrzymanie dobrego czasu i możliwość robienia fajnych rzeczy i otrzymania sporej dawki młodzieńczej energii, która już myślałem, bezpowrotnie się gdzieś rozpłynęła, postanowiłem trochę ich pociągnąć swoim nazwiskiem i pomóc w zaistnieniu na polskiej scenie.


ŻYCIE: Co teraz masz w planach?


KAZIK: Czeka na wydanie płyta z piosenkami Kurta Weila do tekstów Bertolda Brechta, z tym że są to teksty polskie, tłumaczone przez Romana Kołakowskiego, poetę tłumacza, piosenkarza z Wrocławia. W mieszanym składzie Kultu i Kazika na Żywo wykonaliśmy ten program na Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu w zeszłym roku. Zostało to nagrane jesienią i teraz czeka na wydanie. Nieśpiesznie to idzie, bo najpierw wyszły takie techniczne historie, nagrania się przeciągały, teraz powstały przeszkody prawne, ponieważ należy otrzymać zgodę fundacji Weilowskiej, żeby te rzeczy wykonywać. Mam nadzieję, że w maju dojdzie to wreszcie do skutku. A teraz skończyliśmy próby z Kultem i od jutra czeka nas praca nad płytą. Tym żyję. EI Dupa to jest trochę przeszłość.


ŻYCIE: Czy zamierzasz wrócić do rapu, byłeś jego polskim pionierem, przynajmniej takim zarejestrowanym?


KAZIK: Zawsze uważałem, że nie byłem żadnym raperem, w ogóle się do tego nie poczuwam. Na pewno inspiracje, korzenie w sferze technicznego robienia muzyki, wychodzą z rapu, chodzi mi tu o marginalizację sfery harmonicznej i melodycznej na rzecz rytmu, to właściwie wszystko. Moje piosenki w żaden sposób nie były stricte rapowe, może na całej płycie były dwie, trzy takie naprawdę mocno siedzące w konwencji, a inne były inspirowane. Z tego powstały moje wszystkie solowe projekty, które są hip hopem czy jak się inaczej mówi, rapem, w największym stopniu inspirowane. Coś tam będę robił, ale na razie robię Kult. Nie mam dalekosiężnych planów. Dla mnie jest bardzo ważne, co robię teraz albo w bardzo bliskiej przyszłości. Co dalej, pomyślę dopiero, jak skończę robić to, co robię teraz.


ŻYCIE: Czy pokusiłbyś się o zdiagnozowanie polskiej sceny muzycznej. Interesuje mnie szczególnie jak odbierasz rozkwit hip hopu. Nagle okazuje się bowiem, że Warszawa to drugi Nowy Jork, tak przynajmniej można by sądzić, śledząc rodzime muzyczne programy telewizyjne i radiowe.


KAZIK: Scena hip hopowa w Polsce jest obszerna, to jest fakt. Nie wiem, czy oni są aż tak promowani jak mówisz? Jest ich faktycznie bardzo dużo. Dyskutowałbym natomiast na temat jakości. W stu procentach podoba mi się tylko jeden wykonawca z polskiej sceny hip hopowej, - Kaliber 44 i taka nasza ewidentna odpowiedź na hip hop gangsterski, czyli: Molesta z Warszawy. Natomiast cała reszta to jest niestety kopiowanie i to nawet nie kopiowanie Amerykanów czarnych czy białych, tylko kopiowanie Molesty czy Kalibra. I tak jak miałem nadzieję, że to będzie taka bardzo twórcza i autentyczna scena tak teraz myślę - mizeria, mizeria ze śmietaną. Generalnie nic ciekawego tu nie zauważyłem. Może nie jestem jakimś takim zapalonym zbieraczem i wyszukiwaczem nowinek, które się ukazują na polskim rynku ale staram się być na bieżąco. Odchodzi estetyka rockowego zespołowego grania. Tak dzieje się zresztą w dużej mierze na całym świecie. Bardzo ciekawe rzeczy dzieją się natomiast w kombinacjach technologicznych. Wiek XX skończył się odchodzeniem gitary do lamusa a XXI - zaczął się jako epoka dwóch adapterów.


ŻYCIE: Disco polo zareagowało już na sukces Adama Małysza. Pamiętamy Twoja piosenkę dedykowaną Andrzejowi Gołocie. Czy możemy w więc spodziewać się utworu poświęconego skoczkowi?


KAZIK: Nie, bo mnie w ogóle nie interesują skoki narciarskie.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Byłem świadkiem Jehowy. Moja prawdziwa historia
Znacie takiego Kazika Staszewskiego (l. 40): demon ekspresji, artysta niepokorny. To na scenie. Ale takiego go nie znacie: w domu gotuje, zajmuje się kotami, ogląda filmy. Wolny cz... [więcej »]


Los się musi odmienić
Unika mediów, jednak nam dał wywiad. Uciekał w pijaństwo, ale już wraca. Ma kryzys, ale widzi światełko w tunelu. Szuka izolacji, dawkuje przyjaźń. Nagrywa płytę z Piotrkiem Wietes... [więcej »]


Kazik Staszewski - punk?
Dziś lider zespołu Kult – wtrąca tu swoje nie 3, ale aż „12 groszy” – taki bowiem tytuł nosi jego najnowsza solowa płyta. Znak zodiaku: astrologia to grz... [więcej »]


Dla Elvisa spalam się
AGNIESZKA CZAJKOWSKA, TOMASZ JANOŚ: Widziałeś pierwsze części koncertu, który zamknął Twój występ z Kultem i Kazikiem na Żywo? KAZIK STASZEWSKI: Nie. Byłem tak zdenerwowany przed... [więcej »]


KAZIK - WYWIAD NA ŻYWO
Od dawna chcieliśmy porozmawiać z pierwszym „raperem wschodu” – tak kiedyś ochrzciła Kazika wytwórnia płytowa przy okazji premiery jego solowej płyty. I chociaż a... [więcej »]


Kazik – Opera za 12 groszy
Nuta: Stale wygrywasz w rozmaitych podsumowaniach i plebiscytach muzycznych. Czy te kolejne zwycięstwa wywierają na Tobie jeszcze jakieś wrażenie? Kazik Staszewski: Generalnie nie... [więcej »]


Nie jestem raperem
Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepion... [więcej »]


Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »]


Kult - W kółko o tym samym
„Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »]


Chciałbym być konsulem w Kurytybie
KAZIMIERZ STASZEWSKI ur. w 1963 r., wokalista, autor tekstów piosenek. W 1979 r. założył zespół Poland, trzy lata później Kult, jedną z najważniejszych formacji alternatywnego rock... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail