Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Gdzieś z początkiem liceum

Wiesław Królikowski

Teraz Rock 2005 (numer 1.VII)


Na ulicę wychodzi w żeglarskiej czapce i ciemnych okularach. Mówi, że wtedy prawie nikt go nie poznaje. Ale po wydaniu „Los się musi odmienić”, oczywiście, nie ma powodów, aby kryć się przed fanami.


WK: Wiem od twojego menażera, że dopiero co miałeś telewizyjny wywiad. Czy to była rozmowa o albumie „Los się musi odmienić”, czy może o sprawie, która właśnie stała się głośna – o twojej rezygnacji ze współpracy z „Gazetą Wyborczą”?


KS: Byłem u Szewczyka i Szabłowskiej (program Wideoteka Dorosłego Człowieka – przyp. wiek), bo powiedzieli, że w wakacje będą puszczać piosenkę Kultu, „Gdy nie ma dzieci”. I dlatego miałem coś opowiedzieć. Ale przy okazji pokazałem tę nową płytę (śmiech).


Pożegnałeś się z „Wyborczą” po tym, jak redakcja odmówiła wydrukowania twojego felietonu „Zoo jednak działa”, w którym w aluzyjnej formie zaatakowałeś Aleksandra Kwaśniewskiego. Czy nie zareagowałeś zbyt zapalczywie?


– Coś takiego już trzeci raz mi się zdarzyło w „Wyborczej”. Ale przedtem było tak, że się obrażałem, a potem jakoś się odkręcało sprawę. Chociaż... oni zawsze mi coś kreślili, tylko nie mówili, że kreślą. Dopiero po jakimś czasie się zorientowałem, bo nie czytam już swoich rzeczy po wydrukowaniu w gazecie... I zaczęły się takie ingerencje. Zarzucali mi barokowość stylu, mówili, żebym się streszczał, ale zaczęło wyglądać na to, że w treść mi wchodzą... A o „Zoo” nie było dyskusji. Powiedzieli, że nie wydrukują tego felietonu, bo zachowuję się jak Kaczyńscy. Nie wiem, w jakiej kwestii, bo w niektórych to Kaczyńscy dobrze mówią... (śmiech). Ale, zdaje się, że w „Wyborczej” to jest bluzg... No i już nie chciałem dziecinady robić, znowu sprawy odkręcać.


Czy jako muzyk zetknąłeś się w ostatnich latach z czymś takim jak cenzura antenowa?


– Tego, czy ktoś puszcza moje numery, czy nie – nie traktuję w kategoriach szykanowania czy cenzurowania. Uważam, że każde radio ma prawo coś takiego robić, no może te państwowe w mniejszym stopniu. Gdybym miał prywatne radio i coś by mi się nie podobało, to bym tego nie puszczał... Jednak przy wszystkich minusach naszej obecnej rzeczywistości jest to sytuacja nieporównywalna z PRL, bo zawsze można pójść do innej rozgłośni. I zawsze płytę nagrać. Teraz to już nawet w domu.


Porozmawiajmy już o najnowszej twojej płycie, „Los się musi odmienić”. Zacząłeś ją nagrywać ledwie kilka miesięcy po zakończeniu długiej pracy nad dwupłytowym „Czterdziestym pierwszym”. Czy ten nowy album powstałby, gdybyś nie dostał propozycji napisania sześciu piosenek do filmu „Rozdroże” Leszka Wosiewicza?


– Pewnie nie zrealizowałbym go w tym czasie. Piosenki filmowe rzeczywiście dały płycie początek. Ale zaraz zacząłem też inne robić. I dobrze mi się je robiło, dużo lżej niż te na poprzedni album. Byłem zaskoczony, że znowu mi się chciało. Bo „Czterdziesty pierwszy” bardzo mnie wyeksploatował.


Dziwne, że na płycie brak adnotacji, że niektóre piosenki powstały do filmu.


– Te filmowe piosenki już od grudnia robiłem, ale w którymś momencie się okazało, że nie ma pieniędzy na skończenie obrazu, że termin premiery się przesunie. Przyszli goście z ITI i powiedzieli, że sobie nie życzą, aby moja płyta była powiązana z filmem. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego. Pamiętam, że gdy przed laty udało mi się kupić płytę „The Great Rock’n’Roll Swindle”, to nie mogłem się doczekać, żeby ten film obejrzeć. Mogłoby i w tym przypadku zadziałać coś takiego, ale... oni wiedzą lepiej i poza tym płacą (śmiech).


W otwierającym „Los się musi odmienić” utworze „Ból” pojawiają się freejazzowe brzmienia, ale chyba podczas całej sesji dużo improwizowałeś w studiu ze swoimi muzykami.


– Bardzo dużo. Ale tu nie było takiego ciśnienia jak przy „Czterdziestym pierwszym” i nie musiałem już udowodnić sobie i innym, że sam potrafię zrobić album także od strony spraw technicznych. Ciśnienie zeszło – i to słychać.” Los się musi odmienić” to lekka, łatwa i przyjemna płyta. A „Czterdziesty pierwszy” to była rzeźnia... Ale piosenki jak „Mamo, przepraszam” czy „Co się stało z naszym panem” były robione moją starą metodą. Ponieważ nadal nie umiem na niczym grać, to brałem Casio i robiłem na nim jakieś „klocki harmoniczne”. A do tego śpiewałem teksty, „zlewane na gorąco”. To była taka improwizacja. Potem to poprawiałem z muzykami w studiu – z tym że słowa pozostały niezmienione. Izdebskiemu (Andrzej, gitara – przyp. wiek) i Jabłońskiemu (Wojciech, perkusja, gitara – przyp. wiek) dałem same linie wokalne i porobili mi bardzo fajne harmonie.


Na „Los się musi odmienić” zwraca uwagę, potraktowane z dużym pietyzmem, z odpowiednią kulturą wykonawczą i aranżacyjną, „W Polskę idziemy”. Czyli song spółki Wasowski-Młynarski, który należy do rodzimej klasyki kabaretowej. Odbieram to jako rodzaj hołdu.


– Zgadza się. Wasowski to jeden z największych kompozytorów, jakich mieliśmy. Gdyby mieszkał w Ameryce, byłby znany na całym świecie. Ale też obecność tego numeru na tej płycie to trochę przypadek. Syn Wasowskiego kiedyś zgłosił się do mnie i powiedział, że powstaje składanka z nowymi wersjami piosenek taty. I mi zaproponował udział. Przygotowałem od groma wersji „W Polskę idziemy”, chyba z dziesięć... W tym przypadku chciałem, żeby to było jak najbliżej oryginału. I tak się złożyło, że gdy pojechałem do siebie na Kanary (Kazik zapożyczył się i kupił na Teneryfie mieszkanie – przyp. wiek), poznałem tam genialnego skrzypka, Ryszarda Olejniczaka, który był koncertmistrzmem we Frankfurcie nad Menem. Zrobił mi aranżację smyczków, nagraliśmy to tam na miejscu.


To kolejny album w nagraniach którego towarzyszą ci Izdebski i Jabłoński. Czy z ich udziałem odrodzi się Kazik Na Żywo?


– Tak! Od września chcę ruszyć z koncertami, a oni będą „podstawą” mojego zespołu. Tylko że nie będzie się nazywał Kazik Na Żywo.


Czy to, że rok po roku nagrywasz solowe albumy, nie opóźni ukazania się, już od jakiegoś czasu zapowiadanej, nowej płyty Kultu?


– Nie. Byłem za tym, żeby już jesienią ubiegłego roku wejść do studia. Obecna technologia nagrywania nie zmusza cię, abyś zaczynał sesję superprzygotowany. Ale spotkałem się z mocną kontrą kolegów z Kultu, którzy uważają, że muszą się przygotować idealnie. Tak więc nie moja koncepcja zwyciężyła. Myślę, że im to dużo czasu zajmie, to się dopiero zaczęło. A metoda jest dziwna: nagrywają po kawałku perkusji, strojenia bębnów są inne do każdej piosenki... Może mi się spodoba, co zrobią razem, ale nie pod moim dowództwem? A jak nie – to będziemy się szarpać jesienią.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Byłem świadkiem Jehowy. Moja prawdziwa historia
Znacie takiego Kazika Staszewskiego (l. 40): demon ekspresji, artysta niepokorny. To na scenie. Ale takiego go nie znacie: w domu gotuje, zajmuje się kotami, ogląda filmy. Wolny cz... [więcej »]


Los się musi odmienić
Unika mediów, jednak nam dał wywiad. Uciekał w pijaństwo, ale już wraca. Ma kryzys, ale widzi światełko w tunelu. Szuka izolacji, dawkuje przyjaźń. Nagrywa płytę z Piotrkiem Wietes... [więcej »]


Kazik Staszewski - punk?
Dziś lider zespołu Kult – wtrąca tu swoje nie 3, ale aż „12 groszy” – taki bowiem tytuł nosi jego najnowsza solowa płyta. Znak zodiaku: astrologia to grz... [więcej »]


Dla Elvisa spalam się
AGNIESZKA CZAJKOWSKA, TOMASZ JANOŚ: Widziałeś pierwsze części koncertu, który zamknął Twój występ z Kultem i Kazikiem na Żywo? KAZIK STASZEWSKI: Nie. Byłem tak zdenerwowany przed... [więcej »]


Są nagrody, które odbieram
Z Kazikiem Staszewskim, liderem Kultu i Kazika na Żywo, rozmawia Anna Urbańczyk ŻYCIE: Mam nadzieję, że mi nie "wyk...isz z laczka i nie poprawisz z kopyta", jak śpiewałeś w swy... [więcej »]


KAZIK - WYWIAD NA ŻYWO
Od dawna chcieliśmy porozmawiać z pierwszym „raperem wschodu” – tak kiedyś ochrzciła Kazika wytwórnia płytowa przy okazji premiery jego solowej płyty. I chociaż a... [więcej »]


Kazik – Opera za 12 groszy
Nuta: Stale wygrywasz w rozmaitych podsumowaniach i plebiscytach muzycznych. Czy te kolejne zwycięstwa wywierają na Tobie jeszcze jakieś wrażenie? Kazik Staszewski: Generalnie nie... [więcej »]


Nie jestem raperem
Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepion... [więcej »]


Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »]


Kult - W kółko o tym samym
„Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail