komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
KULT – Koniec XX wiekuIgor StefanowiczTylko Rock 1994 (numer 12/94)Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to piękne. Parę lat wcześniej nigdy bym nie pomyślał, że rap z jazzem mogą tak fantastycznie zabrzmieć. Ani, że zacznę słuchać kapel metalowych. Teraz ci co grają i ci co słuchają, nie mogą się zamykać. – Od kilku lat twoja działalność muzyczna jest bardzo wielowątkowa. Kult, Kazik, gościnne udziały w sesjach nagraniowych choćby Acid Drinkers czy Surzyn Band. Jak słyszałem formujesz też nowy skład na wyjazd do Stanów. –Na początek małe sprostowanie. Nie formuję żadnego składu na wyjazd do Stanów do zespołu Kazik dołączył po prostu Litza z Acid Drinkers. Dołączył w ogóle a nie z myślą o wyjeździe do USA... A teraz według hierarchii ważności: przede wszystkim Kult. W tym co robię rzecz najważniejsza, zdecydowanie pierwszoplanowa. Ostatnio ukazał się nowy materiał „Muj wydafca”. Wkroczyliśmy na ścieżkę, która prowadzi do rocka. Mniej rockowego grania niż bywało drzewiej. Jak parę osób zauważyło i ładnie określiło, idziemy w kierunku folkloru miejskiego. Płyta z piosenkami Taty, która była pozycją jednak nietypową, zostawiła na nas piętno. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy w ramach Kultu mieli wracać w najbliższym czasie do bardziej rockowego grania. Zwłaszcza że działa zespół, który przyjął nazwę od mojego imienia – Kazik. Tu idziemy w stronę znacznie mocniejszego grania. Trudno mi trochę o tym mówić, bo cały czas jesteśmy na etapie transformacji tej muzyki. Ale choćby fakt, że grają w Kaziku Burza, Litza czy Tomek Goehs gwarantuje, że brzmienie się odpowiednio umocni. Więc też ta strona rockowa, która tkwi we mnie, spełnia się całkowicie. Jest jeszcze drugi Kazik, studyjny – jak to niektórzy mówią – plastykowy. Z użyciem maszynerii, a nie ludzi. Jestem na etapie uczenia się tych dziwnych urządzeń – drogi Jacka Kufirskiego i moja rozeszły się. Chciałbym zrobić płytę na której byłbym Odpowiedzialny za wszystko od początku do końca. Słowa muzyka aranże, produkcja i tak dalej. Takiej płyty jeszcze nie było mi dane nagrać. – Rap, nowoczesne klimaty metalowe w przypadku Kazika, w Kulcie mimo wszystko sporo tradycyjnego rocka, reggae plus ten folklor miejski. Co łączy te z pozoru bardzo odlegle wątki na tyle, że poświęcasz im tak wiele czasu? – Ja bym się nie potrafił zamknąć w jednym rodzaju muzyki, słuchać jednego i grać jedno. To musi być bardzo nudne. Rajcuje mnie z jednej strony Rage Against The Machine czy Red Hot Chili Peppers, a z drugiej The Pogues, czy Les Negresses Vertes, tak francuska kapela. Z jednej strony Cypress Hill, z drugiej płyty Davisa czy Coltrane`a. – Twoje teksy są raz poważne, raz prześmiewcze, raz polityczne. Raz uliczne. Wielu wykonawcom wystarcza trzymanie się jednego tematu – miłość albo walenie w kościół. Tobie jakoś nie... – Głowę mam skonstruowaną w ten sposób, że odreagowuję świat, w jakim żyję, poprzez pisanie piosenek. W świecie tym wiele się dzieje i o wielu rzeczach śpiewam. To najważniejszy i jedyny komentarz na ten temat. – Wyśpiewujesz często pytanie „czy wierzysz?”. A w co ty wierzysz? – Wierzę w jakiś głębszy logiczny sens całości, że się tak wyrażę, metafizycznej. W pewne zasady i prawidła, które są jednakowoż stałe dla tego świata. Po prostu wierzę w Boga. I to jest to co w skali makro pozwala mi zachować normalność, trzyma moją psychikę na uwięzi. Świat teraz bardzo intensywnie się toczy, dzieją się bardzo szybkie rzeczy i wielu ludzi w tym pędzie ginie. Wierzę że oczyszczającą rolę podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina. Posiadanie dzieci, życie nie tylko dla siebie, ale dla jestestw, za które jesteś odpowiedzialny. W to wierzę w dużej skali i małej – A w jakiej średniej? Chodzi mi o społeczeństwo, o wartości, które giną lub się pojawiają... – Taki etap średni dla mnie praktycznie nie istnieje. Wartości z jego zakresu zostały już sponiewierane i nadużyte przez historię przez dzieje ludzkości. Na przykład hasło „naród” – tyle razy wykorzystywane do zabijania innych narodów. Wątpię, żeby na tym średnim etapie istniało coś, z czym chciałbym się utożsamiać. – Wybuchają w związku z twoją osobą różne skandale. A to Wałęsa oddaj moje 100 lub 300 milionów, a to wszyscy artyści to prostytutki, albo mój wydawca jest złodziejem. Co chcesz osiągnąć wywołując takie kontrowersje? – Pisząc piosenkę „Wszyscy artyści to prostytutki” spodziewałem się pojawienia pewnych wątpliwości z tej czy z innej strony. Zwłaszcza kiedy przyszedł mi do głowy pomysł na teledysk. Zacząłem się zastanawiać, czy nie posuwam się za daleko. I to już była autocenzura. Próba zaklejenia sobie samemu gęby. A przecież te wszystkie tematy porusza się w normalnych rozmowach. Muzycy rozmawiają o wydawcach, charakter zawodu aktora, artysty, też bywa przedmiotem dyskusji. Chcąc pozostać autentycznym i w porządku wobec siebie nie mogę się kneblować . Nawiasem mówiąc wątpię, żeby pisanie tego rodzaju tekstów z nastawieniem na rozgłos przyniosło skutek. Takich rzeczy nie da się zaplanować. – Na pewno prezydent, artysta lub wydawca wytworzyli swoimi reakcjami sytuacje anegdotyczne. – Jestem ponoć pierwszym muzykiem rockowym, któremu głowa państwa polskiego odpowiedziała w jakiś sposób. Prezydent5 mi zarzucał że nie rozumiem jego programu. Ja mógł bym odwrócić sytuację i twierdzić, że piosenka nie została zrozumiana. Mój wydawca” z kolei opowiada o różnych problemach, z którymi miałem się okazję stykać przez wiele lat grania. Nieprzyjemne doświadczenia z wydawcami spowodowały, że w zeszłym roku zdecydowaliśmy się wydać swoją muzykę sami. Właścicielem SP Records jest były gitarzysta Kultu, a ja odczuwam pełną więź z firmą i jeżeli coś jest zrobione do dupy, należy mieć pretensje do samych siebie. A jeżeli chodzi o piosenkę „Wszyscy artyści to prostytutki”, to widziałem w telewizji reakcję Jana Englerta na clip. Reakcję z dużą klasą, poczuciem humoru. Widać, że człowiek jest inteligentny. Jeżeli ktoś cię obraża, to trudno – a obrażają się pewnie mniej inteligentni. – W jednej z recenzji najnowszej płyty Kultu postawiono ci zarzut, że próbujesz naśladować twórczość ojca, opisywać atmosferę półświatka bez jej dogłębnej znajomości. Co ty na to? – Tata też kreował pewnego rodzaju sytuacje, w których nie brał udziału. Nie był kloszardem i menelem, który się włóczył z gitarą. Był normalnym człowiekiem, nie żyjącym wcale w środowisku marginesu społecznego. Na przykład Celina to bardzo porządna pani i broń Boże, żeby chociaż cień prawdy o niej był w piosence. Ta piosenka była prezentem ślubnym dla Celiny od mojego ojca... Mówiłem już wcześniej, że piosenki Taty wywarły wpływ na mnie, na Kult. Zwłaszcza „Historia pewnej miłości” z naszej nowej płyty jest tego dowodem. Też całkowicie zmyślona fabułka. – Czy płytę Tata Kazika traktujesz tylko jako przypomnienie twórczości Stanisława Staszewskiego, czy też jest ona wyrazem tęsknoty za takim szczególnym folklorem? – Zaczęło się w 1989 roku od pomysłu Jurka Zalewskiego na film o Tacie. Od pomysłu do przemysłu upłynęły cztery lata. Z początku w ogóle nie kumałem tych numerów. Ja, stary punkrockowiec, który świadomy odbiór muzyki zaczynał od „Never Mind The Bollocks”. A tu piosenki na gitarę akustyczną?! W końcu zacząłem ich słuchać, spodobały mi się. Stwierdziłem, że nie tylko powinienem, ale i chcę zająć się opracowaniem tych utworów. Powinienem, bo ludzie, którzy znają piosenki ojca kiedyś poumierają, taśmy się zużyją i będzie koniec. Dla Kultu płyta „Tata Kazika” okazała się największym sukcesem komercyjnym – poszło dwieście tysięcy kaset, kilkanaście tysięcy kompaktów. Nikt się tego nie spodziewał. Raczej nas przestrzegano, że to się dla nas skończy źle, że przerzedzą się szeregi naszych fanów. – Dziewczyna o perłowych włosach węgierskiej Omegi, utwór Keszitsen kepet onmagarol na najnowszym albumie Kultu.. Czy coś was łączy z Węgrami? – Nie, nic absolutnie. „Dziewczynę o perłowych włosach” nagraliśmy dlatego, że jest węgierska, a dlatego, że jest piękna. Poza tym od jakiegoś czasu jest stałym punktem naszych koncertów. Z „Keszitsen kepet onmagarol” jest związana bardzo prozaiczna historia. W Stodole, gdzie mamy próby, stał automat do robienia zdjęć. Automat węgierski. Zwinąłem z niego tabliczkę z napisem „Keszitsen kepet onmagarol” – proszę zrobić sobie zdjęcie samemu. Powiesiliśmy ją na dole w kanciapie. Miesiącami śpiewając na próbach miałem przed oczami ten węgierski napis. W końcu przyszedł czas, żeby go uwiecznić. – Czym się kierujesz wybierając cudze kompozycje do własnej obróbki? – Robiąc materiał na Letnią Zadymę w Środku Zimy – osiem przeróbek – kierowaliśmy się największą wieśniackością wykonawców i tworzywa. Kiedyś graliśmy w sylwestra – pierwszy raz w życiu do tańca. Wiadomo, że tu nie pasowała taka „Polska”. Zrobiliśmy lżejsze rzeczy, na przykład „Yellow River” grupy Christe. Główna zasada – nie bać się obciachu. Obciach często jest przełomowy i rewolucyjny. Gdyby Hendrix bał się obciachu, nikt by teraz o nim nie pamiętał. | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Byłem świadkiem Jehowy. Moja prawdziwa historia
Znacie takiego Kazika Staszewskiego (l. 40): demon ekspresji, artysta niepokorny. To na scenie. Ale takiego go nie znacie: w domu gotuje, zajmuje się kotami, ogląda filmy. Wolny cz... [więcej »] Los się musi odmienić Unika mediów, jednak nam dał wywiad. Uciekał w pijaństwo, ale już wraca. Ma kryzys, ale widzi światełko w tunelu. Szuka izolacji, dawkuje przyjaźń. Nagrywa płytę z Piotrkiem Wietes... [więcej »] Kazik Staszewski - punk? Dziś lider zespołu Kult – wtrąca tu swoje nie 3, ale aż „12 groszy” – taki bowiem tytuł nosi jego najnowsza solowa płyta. Znak zodiaku: astrologia to grz... [więcej »] Dla Elvisa spalam się AGNIESZKA CZAJKOWSKA, TOMASZ JANOŚ: Widziałeś pierwsze części koncertu, który zamknął Twój występ z Kultem i Kazikiem na Żywo? KAZIK STASZEWSKI: Nie. Byłem tak zdenerwowany przed... [więcej »] Są nagrody, które odbieram Z Kazikiem Staszewskim, liderem Kultu i Kazika na Żywo, rozmawia Anna Urbańczyk ŻYCIE: Mam nadzieję, że mi nie "wyk...isz z laczka i nie poprawisz z kopyta", jak śpiewałeś w swy... [więcej »] KAZIK - WYWIAD NA ŻYWO Od dawna chcieliśmy porozmawiać z pierwszym „raperem wschodu” – tak kiedyś ochrzciła Kazika wytwórnia płytowa przy okazji premiery jego solowej płyty. I chociaż a... [więcej »] Kazik – Opera za 12 groszy Nuta: Stale wygrywasz w rozmaitych podsumowaniach i plebiscytach muzycznych. Czy te kolejne zwycięstwa wywierają na Tobie jeszcze jakieś wrażenie? Kazik Staszewski: Generalnie nie... [więcej »] Nie jestem raperem Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepion... [więcej »] Podpowiadanie wibracji Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »] Kult - W kółko o tym samym „Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »] |