Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

KAZIK MUZYKANT

Piotr Onopa, Hubert Musiał

XL 1997 (numer 07/97)


Dziewiąta rano to nawet w maju niespotykany czas na przeprowadzanie wywiadu. Kaprys artysty czy dowód niezwykłej samodyscypliny? Chyba to drugie. Nieco spóźnieni naciskamy przycisk domofonu. Po chwili kobiecy głos ze stoickim spokojem wyjaśnia nam pomyłkę - "Kazik Staszewski? On mieszka w sąsiednim bloku". Jesteśmy w samym centrum stolicy, ale mieszkanie Kazika jest oddzielone od wielkomiejskiego zgiełku wspaniałym parkiem. Z głośników płynie muzyka Joy Division. Na widok bogatej kolekcji płyt każdemu zbielałoby oko. Nie wypada się jednak nachalnie rozglądać. Rozmowę rozpoczynamy od pytania o buntowniczą w naszym mniemaniu przeszłość artysty.


Nie zgadzam się na nazywanie mnie buntownikiem. Kiedy zacząłem zastanawiać się nad tym, co mnie otacza, przyjąłem do wiadomości, że prawa rządzące tym światem, życiem społecznym i politycznym są na tyle trwałe, że bunt przeciwko nim niczego nie wniesie. Nie buntowałem się - ja negowałem.


Nigdy nie został aktywistą. Nie wierzył, że na gruzach jednego systemu można zbudować inny, dający powszechną szczęśliwość.


Wierzyłem jednak, że jeśli istnieje jakakolwiek możliwość stworzenia takiego systemu, to jest to sprawa Boga. W oczekiwaniu na Jego królestwo każdy powinien szukać wolności i harmonii w swoim życiu wewnętrznym.


Znalezienie wewnętrznej harmonii i swojego miejsca w świecie było dla niego dużym wysiłkiem, ponieważ wokalista Kultu nie wierzy w łatwe rozwiązania.


Podobnie jak każdy, jestem zagubiony w rzeczywistości i nie znajduję recepty na jej lepsze zorganizowanie. Mogę tylko powiedzieć, co mi się nie podoba. A jak to skonstruować, żeby mi się podobało... ? Podejrzewam, że to niemożliwe.


Zaintrygowani brakiem akceptacji dla świata, pytamy naszego rozmówcę o jego twórczość, która również w znacznej mierze opiera się na negacji. Czy jest coś, co w niej afirmuje?


Coś, co negatywnie na mnie oddziałuje, inspiruje mnie do pisania. Jednak dialektyka negatywna nie jest jedynym elementem mojej twórczości. Piszę również o moim stosunku do najbliższych i o mojej wierze - i na tym polega moja afirmacja.


Nie masz wrażenia, że niektóre Twoje teksty są na tyle hermetyczne" że trafiają jedynie do bardzo wąskiej grupy ludzi?


Zawsze wydawało mi się, że piszę zrozumiałe dla każdego piosenki, ale ostatnimi czasy zaczynam mieć wątpliwości... Zrobiono badania i okazało się, że ogromna większość społeczeństwa nie rozumie słów, których znaczenie jest dla mnie oczywiste. Byłem niedawno w kinie na filmie "Romeo i Julia". Za mną z kina wychodzą dwie panienki. Jedna z nich mówi: "Taką końcówkę wymyślić?! Przecież to wyrzucanie pieniędzy!" Dla niej zakończenie filmu nakręconego na podstawie dramatu było kompletną nowością. Ja znałem to zakończenie chyba od zawsze, więc wydawało mi się, że każdy zna.


PARADA WSPOMNIEŃ


Muzyczna przygoda Kazika rozpoczęła się jeszcze w liceum. Pod koniec lat 80. wspólnie z kolegami założył zespół Poland. Choć przychodzenie w punkowym umundurowaniu na dyrektora szkoły działało jak płachta na byka" decydowali się na bycie innymi. Mieli potrzebę efektywnej działalności, kanalizowania swojej energii. Grali więc w zespołach" robili fanziny. Tych, którzy pili alpagi i imprezowali, było naprawdę niewielu. Istniał też bardziej przyziemny powód powołania do życia Polandu.


Robert Brylewski odbił narzeczoną koledze, z którym założyliśmy zespół, więc tenże wykoncypował sobie, że jeśli założy kapelę, dziewczyna do niego wróci...


Robert Brylewski był zresztą pierwszym krajowym punkowcem, jakiego Kazik miał możliwość oglądać. Chodził do równoległej klasy. Był jeszcze Robert Sobociński, fotograf.


W naszej szkole oni byli numerami jeden i dwa, ja wraz z Robertem Schmidtem byliśmy następnymi. To, że Brylewski zaczął grać w Boors (późniejszy Kryzys - przyp. red.) było jednym z impulsów, by założyć Poland.


Wspominając tamte czasy, mówi o sobie:


Jasne, że byłem punkowcem. Jestem pewien, że gdyby nie wpływ punk rocka, moje losy potoczyłyby się inaczej.


Fascynacja zaczęła się od zetknięcia z płytą Sex Pistols i poznania kilkunastu załogantów na Wolumenie" gdzie na targu co niedziela handlowano płytami. We wtorki kupowali płyty w "Hybrydach", a w czwartki w "Remoncie" bawili się na punkowych balangach.


Podziałało na mnie na tyle mocno, że kupiłem to z całym dobrodziejstwem inwentarza. Byłem punkowcem bardzo wcześnie, ale też bardzo wcześnie z tego zrezygnowałem. Nie dlatego, że przestało mnie to kręcić, ale dlatego, że traktowałem punk jako wybuch natury rewolucyjnej. To była rewolucja w estetyce, sztuce i muzyce. Przeżyłem ją bardzo mocno i bardzo krótko. Odcisnęła się na mnie na tyle trwałym piętnem, że do dziś podświadomie wiem, co jest czerstwe i na co nie mogę sobie pozwolić. Bez tego byłbym pewnie jakimś urzędnikiem.


12 GROSZY


Ukazał się właśnie nowy album Kazika ("12 groszy" - SP Records). W sesji nagraniowej wzięli udział muzycy tworzący sekcję rytmiczną Kultu (Jeżyk i Szczota), były gitarzysta, Sławek Pietrzak, a także Jerzy Mazzol z Arhythmic Perfection i DJ Feel X z Kalibra 44. Kazik komentuje swoje decyzje personalne w następujący sposób:


Sławek ma straszną potrzebę grania i dla niego była to pewnego rodzaju terapia. Chociaż został właścicielem SP Records i wydaje płyty, tak naprawdę chciałby grać. Nie ułożyło mu się - najpierw wiele lat mieszkał w Berlinie i stamtąd przyjeżdżał na próby Kultu. Potem nie widziałem już dla niego miejsca ani w Kulcie, ani w Kaziku Na Żywo. Jednakże gra tak jak nikt w tym kraju; nie mówię, że gra najlepiej, ale ma swój określony styl, który jest syntezą psychodelii i świadomości lat 90, Mazzol dostał wolną rękę i przez 3 dni robił z niektórymi nagraniami, co chciał. Potem przyjechał skreczer, DJ Feel X, który dostał swobodę w drapaniu po płytach. Jeszcze rok temu nie zaakceptowałbym takiej idei nagrywania, że do studia wchodzą ludzie i robią, co chcą. Bałbym się, że coś zjebią. Takie spojrzenie na muzykę z pewnością jest efektem sesji w "Mózgu".


Nowy album to efekt wytężonej pracy, ale też w dużej mierze improwizacji. Powstały numery, których sam nigdy bym nie wymyślił. Niektóre z nich poszły w zupełnie nieoczekiwanych kierunkach. Wyszedł z tego materiał, na którym wszystko się miesza. Niekonsekwencja artystyczna do potęgi.


Jeśli chodzi o teksty, to jest to moja najpogodniejsza i najmniej poważna płyta. Znajduje się na niej największa doza dobrze rozumianej głupoty. Chciałem sobie odpuścić i powygłupiać się trochę. Oczywiście są też piosenki dołujące - podejrzewam, że już nigdy od nich się nie uwolnię."


SESJA W "MÓZGU"


Kazik przyznaje, że na kształt jego najnowszej płyty wpłynęły jego niedawne doświadczenia, związane z sesją nagraniową w bydgoskim klubie "Mózg". Przygoda ta nauczyła go, że doświadczanie coraz to nowych rzeczy poszerza świadomość, że trzeba wychodzić nowym zdarzeniom naprzeciw.


Wziąłem udział w innym niż do tej pory budowaniu struktury muzycznej. Wszystko wynikało z interakcji sześciu osób, które na gorąco reagują na siebie i zasadniczo żadna z nich nie wie, co będzie się działo za 10 minut. Nigdy dotąd nie medytowałem, ale podczas tej sesji było kilka takich momentów, kiedy wydawało mi się, że tak właśnie może wyglądać medytacja. Mówiąc obrazowo, ta sesja pokazała mi łąkę koło mojego domu, o której istnieniu nie wiedziałem. A należało tylko otworzyć drzwi i wyjść. Chodziłem więc po niej zachwycony, a Mazzoll zapewniał mi ochronę - wiedziałem, że nie wpadnę do jakiegoś dołu. Było to najważniejsze doświadczenie muzyczne w ciągu ostatnich lat.


Wyjdą dwie płyty. Ukażą się prawie równocześnie. Sesja w "Mózgu" miała miejsce we wrześniu, ale kłopoty z komputerem rejestrującym dźwięk sprawiły, że materiał gotowy jest dopiero teraz. Pewnych fragmentów nie udało się uratować - stąd na płycie ("Rozmowy s catem" - Mózg/SP Records - przyp. red.) znajdą się również utwory nagrane na magnetofonie kasetowym."


PĘTLE


Niektórzy zarzucają Kazikowi, że na okładkach swoich płyt nie zamieszcza informacji o wykorzystanych podczas nagrywania samplach.


Jestem za ideą "wolnego samplingu", choć wiem, że mówię to w swoim interesie. Nie uważam jednak, by tworząc collage z różnych zdjęć, należało płacić ich autorom. Na tej zasadzie należałoby płacić wynalazcy farb kolorowych. Na "12 groszach" jest tylko jeden rozpoznawalny sampl. Jestem gotów się założyć, że w żadnej innej piosence nikt ich nie rozpozna. Zresztą, by mieć święty spokój, opierałem się na samplach Kultu, Kazika Na Żywo i Mazzolla, a jeżeli są na płycie jakieś inne, to zniekształciłem je do tego stopnia, że powstały nowe tworzywa.


Pytany o opinię na temat antagonizmów na łonie polskiej sceny rapowej (czyli "nagonki na Liroya") Kazik porównuje je do rozrywki na poziomie taplających się w błocie panienek z klubu nocnego.


Po co reagować, gdy na ulicy zaczyna ci bluzgać pijak? Liroy zamiast to olać, na każdym kroku powtarza, że nie zareaguje, a na każdym kroku reaguje. I dlatego ta historia jest żenująca. Poza tym pod względem muzycznym Nagły Atak Spawacza lokuje się w rejonach bliskich zera.


Ocena samego zjawiska polskiej kultury hiphopowej wypada jednak bardziej pomyślnie.


Polski hip hop jest najbardziej miarodajną kroniką świadomości młodzieży. Współczesne kino i literatura nie dokumentują rzeczywistości. Nie robią tego też rockowcy. Zajmują się tym tylko młodzi raperzy. Nasza rzeczywistość pełna jest szmelcu, który odciska się w ich głowach. Dlatego ich spojrzenie może wydać się zaśmiecone, Jednak za sprawą tworzonych przez nich piosenek będzie wiadomo, jak ta młodzież wyglądała.


Nasze spotkanie dobiega końca. Z rozmowy wyłania się obraz człowieka, który jak sam przyznaje, osiągnął stan spełnienia.


Czuję się teraz wolnym artystą. Moje hobby stało się moją pracą. By utrzymać rodzinę, nie muszę się imać dodatkowych zajęć. Robię to, co kocham, i zapewnia mi to wolność. Programowo staram się nie myśleć, co zrobić, by spodobać się ludziom. Dlatego cały czas mam chlebodawców wśród publiczności. Jednak z drugiej strony; jak długo jeszcze mój chlebodawca będzie mnie tolerował? Gdy znudzę się publiczności, będę musiał poszukać innego zajęcia, a muszę przyznać, że trochę się tego boję. Nic innego nie umiem, zawsze byłem muzykantem.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Byłem świadkiem Jehowy. Moja prawdziwa historia
Znacie takiego Kazika Staszewskiego (l. 40): demon ekspresji, artysta niepokorny. To na scenie. Ale takiego go nie znacie: w domu gotuje, zajmuje się kotami, ogląda filmy. Wolny cz... [więcej »]


Los się musi odmienić
Unika mediów, jednak nam dał wywiad. Uciekał w pijaństwo, ale już wraca. Ma kryzys, ale widzi światełko w tunelu. Szuka izolacji, dawkuje przyjaźń. Nagrywa płytę z Piotrkiem Wietes... [więcej »]


Kazik Staszewski - punk?
Dziś lider zespołu Kult – wtrąca tu swoje nie 3, ale aż „12 groszy” – taki bowiem tytuł nosi jego najnowsza solowa płyta. Znak zodiaku: astrologia to grz... [więcej »]


Dla Elvisa spalam się
AGNIESZKA CZAJKOWSKA, TOMASZ JANOŚ: Widziałeś pierwsze części koncertu, który zamknął Twój występ z Kultem i Kazikiem na Żywo? KAZIK STASZEWSKI: Nie. Byłem tak zdenerwowany przed... [więcej »]


Są nagrody, które odbieram
Z Kazikiem Staszewskim, liderem Kultu i Kazika na Żywo, rozmawia Anna Urbańczyk ŻYCIE: Mam nadzieję, że mi nie "wyk...isz z laczka i nie poprawisz z kopyta", jak śpiewałeś w swy... [więcej »]


KAZIK - WYWIAD NA ŻYWO
Od dawna chcieliśmy porozmawiać z pierwszym „raperem wschodu” – tak kiedyś ochrzciła Kazika wytwórnia płytowa przy okazji premiery jego solowej płyty. I chociaż a... [więcej »]


Kazik – Opera za 12 groszy
Nuta: Stale wygrywasz w rozmaitych podsumowaniach i plebiscytach muzycznych. Czy te kolejne zwycięstwa wywierają na Tobie jeszcze jakieś wrażenie? Kazik Staszewski: Generalnie nie... [więcej »]


Nie jestem raperem
Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepion... [więcej »]


Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »]


Kult - W kółko o tym samym
„Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail