komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
Podpowiadanie wibracjiTylko Rock 1998 (numer kwiecień)Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 97), i ogólnie został świetnie przyjęty, rozszedł się w ponad 150 tysięcznym nakładzie (licząc kompakty i kasety razem). Jak z perspektywy autora wygląda ten sukces? Kazik: Takim wymiernym efektem „12 groszy” jest to, że mogłem wystąpić do banku o kredyt, bo do tej pory nie byłem dla nich wiarygodnym klientem... I wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że ten kredyt dostanę i będę mógł kupić większe mieszkanie... Szczerze mówiąc raczej nie spodziewałem się, że tak będzie. Wydając tę płytę zupełnie nie wiedziałem, czy ona jest dobra czy też nie... Chyba nie trzeba zawracać sobie głowy rozmyślaniami na taki temat, tylko robić swoje. Głównym tematem naszej rozmowy była inna płyta. Nowy album Kultu, który ma ukazać się wiosną. Dawno nie było naszego autorskiego materiału – już była najwyższa pora. A najważniejszym powodem tego, że w ogóle zebraliśmy się i zaczęliśmy coś robić, był nasz wyjazd do Ameryki, który... nie doszedł do skutku. Mieliśmy dwa tygodnie wolnego, wszyscy byliśmy na miejscu no i zaczęliśmy się spotykać w Stodole i obić nowy materiał. Polegało to na takim dość swobodnym jamowaniu – z tym, że wszystko było nagrywane. Tego materiału nagraliśmy ze trzy kasety, a w oparciu o to zaczęły powstawać bardziej „udane” rzeczy... Przeforsowałem ideę „nieprzygotowania” w momencie wejścia studia – coś co sprawdzało się na „12 groszach”. Ale tutaj tak lekko nie było. Okazało się, że Kult wymaga form bardziej dopracowanych... Nie ma co do tego wątpliwości: Staszewski nie byłby Staszewskim bez tego, co pisze. Kiedyś opowiedział mi, jak to wymyśla teksty na spacerze. Tym razem też spróbowałem wniknąć w tajniki kazikowego warsztatu. Część tekstów powstawała w momencie, gdy podkłady były już nagrane. Teraz już właściwie tylko piszę do muzyki. Kiedyś pisałem teksty wcześniej, miałem je w zanadrzu, gdy coś było komponowane. Ale teraz wolę pisać do formy muzycznej, która już jest. Bo to jednak podpowiada jakąś rytmikę, wibrację. Muzyka nie jest dla mnie – jak na przykład dla Stefana Kisielewskiego – totalną abstrakcją (śmiech). Jest pewnym konkretem. Już kompozycja z wokalem „po norwesku” kieruje mnie ku jakiemuś tematowi. Zawsze byłem ciekawy, czy, działając od lat kilkutorowo, nabrał już nawyku, aby swe muzyczno tekstowe pomysły dzielić na zasadzie „to pasuje do Kazika Na Żywo, to do Kazia, a tamto do Kultu...” W Kulcie kawałki są bardziej śpiewane. Więcej melodii... Rapowo-hiphopująca forma, jeśli chodzi o wokal, raczej nie pasuje do Kultu. Chociaż jest na nowej płycie jeden numer, który spokojnie mógłby nagrać Kazik Na Żywo... Są tam też takie czadowe, szybkie kompozycje, jakich Kult przedtem nie grał. A z drugiej strony – akustyczne, bardzo wolne historie. Rozszerzyło się to nasze spektrum... Ale na pewno nie przeszliśmy na bardziej czaderskie pozycje, bo Kult jest – teraz tak to widzę – ludycznym składem, który bardziej sprawdza się w małych salach, gdzie jest barek z piwem i gdzie jest nastrój imprezy klubowej... Wszystko powstało spontanicznie i kolegialnie, aczkolwiek większość pomysłow wyszła od Banana. Przynosił duż rzeczy, które wspólnie jakoś „ubieraliśmy”... Był też smutny epizod: Piotrek Morawiec sobie nie poradził, zrobiliśmy tę płytę tylko w pięciu – Banan grał na gitarze... Pytam czy były jeszcze jakieś niespodzianki? To wejście do studia z ideą „niespodzianki” spowodowało, że siedzieliśmy prawie dwa miesiące w studiu. Zgrywaliśmy ja, Banan i Andrzej Rewak, który nas nagrywał... Wcześniej zrobiłem dużo płyt z Wojtkiem Przybylskim, który gwarantuje mi jakiś zadawalający efekt. Ale, gdy zgrywał materiał, czułem się trochę jak „przedmiot”, a nie „podmiot”. A oczywiście chciałem być podmiotem. I przy „12 groszach” byłem – dużo tam zrobiłem. I teraz też sporo sami robiliśmy, ale dochodziło do sytuacji, że zgrywaliśmy piosenkę dwa dni i okazywało się, że jest to do niczego. Jednak jakoś z tego wyszliśmy. Kazik nadal może służyć za przykład niebywałej aktywności estradowo-nagraniowej. Czy w końcu nie zamierza nieco zwolnić? Rzeczywiście, trochę już nie daję rady, jeśli chodzi o działalność koncertową. Dlatego zrezygnowałem z występów z Arythmic Perfection i Mazzolem, mimo iż były to bardzo ciekawe sprawy, każdy koncert był inny, a forma zdecydowanie bardziej rozwiązła niż w rockowym graniu. W momencie, gdy działałem z trzema składami, to byłem w domu po parę godzin co kilka dni... Jeśli o składach mowa. Podobno Kazik Na Żywo przechodzi reorganizację... Niestety, rozstaliśmy się z Licą. Trudno mu było pogodzić wszystko. Ma przecież Acid Drinkers, ma „Tymoteusza”, z którym czuje się bardzo związany i czwarte dziecko w drodze... Z tego powodu byliśmy trochę uziemieni i niezdolni do robienia nowego materiału... Wczoraj zaczęliśmy próby i coś tam robimy. Teraz jest taki okres trochę przejściowy i myślę, że jeżeli kogoś dobrać – to nie kolejnego gitarzystę, tylko chłopaka który skreczuje... Jeszcze Z Licą Kazik Na Żywo zdążył wyskoczyć za Ocean. Niech więc amerykańskie wrażenia niezmordowanego Kazika będą finałem tego tekstu... Bardzo niechętnie tam jechałem, bo w listopadzie byłem w stanach z Kultem i graliśmy w niespecjalnych miejscach. A po tym wyjeździe muszę zareklamować młodego gościa – Łukasz Bułkę, który zrobił nam bardzo profesjonalną minitrasę. Pierwszy koncert zagraliśmy w Polskim Domu Narodowym na Greenpoincie – taka sala na 800 osób, przyszło bardzo dużo ludzi. Potem graliśmy w dużym klubie The Sting w New Britanin, w Connecticut. Publiczność była w siedemdziesięciu procentach polska, ale było też trochę Amerykanów. A na koniec zagraliśmy w CBGB`s, czyli w Mekce wiadomo czego... Jest to klub mały i wszystko tam się odbywa na zasadzie przeglądu w domu kultury (śmiech). Graliśmy tam pierwszy raz, więc nie można nas było umieścić na plakacie... Było to na zasadzie „pół godziny i następni”. Nie będę do tego ideologii dorabiał, że zrobiliśmy karierę. Ale było dużo naszych którzy zrobili punkową, pogującą atmosferę... Po raz pierwszy nie byłem w Ameryce dodatkiem do dyskoteki. Jeszcze raz pozdrowienia dla Łukasza... | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Byłem świadkiem Jehowy. Moja prawdziwa historia
Znacie takiego Kazika Staszewskiego (l. 40): demon ekspresji, artysta niepokorny. To na scenie. Ale takiego go nie znacie: w domu gotuje, zajmuje się kotami, ogląda filmy. Wolny cz... [więcej »] Los się musi odmienić Unika mediów, jednak nam dał wywiad. Uciekał w pijaństwo, ale już wraca. Ma kryzys, ale widzi światełko w tunelu. Szuka izolacji, dawkuje przyjaźń. Nagrywa płytę z Piotrkiem Wietes... [więcej »] Kazik Staszewski - punk? Dziś lider zespołu Kult – wtrąca tu swoje nie 3, ale aż „12 groszy” – taki bowiem tytuł nosi jego najnowsza solowa płyta. Znak zodiaku: astrologia to grz... [więcej »] Dla Elvisa spalam się AGNIESZKA CZAJKOWSKA, TOMASZ JANOŚ: Widziałeś pierwsze części koncertu, który zamknął Twój występ z Kultem i Kazikiem na Żywo? KAZIK STASZEWSKI: Nie. Byłem tak zdenerwowany przed... [więcej »] Są nagrody, które odbieram Z Kazikiem Staszewskim, liderem Kultu i Kazika na Żywo, rozmawia Anna Urbańczyk ŻYCIE: Mam nadzieję, że mi nie "wyk...isz z laczka i nie poprawisz z kopyta", jak śpiewałeś w swy... [więcej »] KAZIK - WYWIAD NA ŻYWO Od dawna chcieliśmy porozmawiać z pierwszym „raperem wschodu” – tak kiedyś ochrzciła Kazika wytwórnia płytowa przy okazji premiery jego solowej płyty. I chociaż a... [więcej »] Kazik – Opera za 12 groszy Nuta: Stale wygrywasz w rozmaitych podsumowaniach i plebiscytach muzycznych. Czy te kolejne zwycięstwa wywierają na Tobie jeszcze jakieś wrażenie? Kazik Staszewski: Generalnie nie... [więcej »] Nie jestem raperem Umówiłem się z Kazikiem w jego mieszkaniu. W cichym budynku, w centrum Warszawy. Na bramie napisane przez fanów teksty Kultu i słowa uwielbienia. Pukam do drzwi mieszkania oblepion... [więcej »] Kult - W kółko o tym samym „Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »] Chciałbym być konsulem w Kurytybie KAZIMIERZ STASZEWSKI ur. w 1963 r., wokalista, autor tekstów piosenek. W 1979 r. założył zespół Poland, trzy lata później Kult, jedną z najważniejszych formacji alternatywnego rock... [więcej »] |