Bravo: Czy nagrywając płytę z piosenkami swego ojca nie obawiałeś się, że możesz stracić część swych fanów?
Kazik: Trochę tak, istniało takie prawdopodobieństwo, że odsunie się od nas nasza najmłodsza publika. Te obawy okazały się zupełnie niesłuszne. Tuż po nagraniu płyty graliśmy koncert w Toruniu. Po występie poszliśmy do pubu, gdzie puściliśmy kasetę z nowymi utworami. Okazało się, że nikomu ta muzyka nie "przeszkadzała". Przeciwnie - kilka osób zainteresowało się nią.... [więcej »]